Maciej: Jednym się powiodło lepiej, innym gorzej.
Aleksandra: Ale na pewno mamy już kilka osób, które godnie powalczą o finał programu.
Maciej: Wiesz co Olu, ja się nigdy nie spodziewałem, że gwiazdy, które dotąd nie miały nic wspólnego z muzyką, mogą śpiewać tak, jak zawodowi piosenkarze.
Aleksandra: No wiesz Maćku, wszystko jest możliwe. Na tym polega ten program, poziom na przesłuchaniach w ciemno jest tak wysoki, jak finał w konkurencyjnych programach.
Maciej: Dlatego nie przez przypadek The Voice of Poland Stars nazywamy programem, który zaczyna się tam, gdzie kończą się inne.
Aleksandra: Czy dzisiaj gwiazdy również dadzą czadu? A może komuś podwinie się noga?
Maciej: Jestem bardzo ciekaw. Zaczynamy drugie przesłuchania w ciemno, zapraszamy!
Aleksandra: Pierwszą uczestniczką, która zmierzy się z trenerami to Klaudia Halejcio. Witam cię!
Klaudia: Witam. Jestem mega podekscytowana, ja już chcę wyjść na scenę.
Aleksandra: Widzę, że jesteś pewną siebie kobietą, tak trzymać. Zapraszam na scenę.
Klaudia Halejcio
Margaret: Pozwolicie, że ja zacznę, bo ... Bo jestem w wielkim szoku! Klaudia, ten kawałek jest bardzo trudny do zaśpiewania, a ty sobie z nim poradziłaś znakomicie! Nie wiem, jak ty to robisz, bardzo bym chciała wiedzieć, jaki masz patent na tak czyste śpiewanie. Mam nadzieję, że przejdziesz do mnie i mi zdradzisz tą tajemnicę.
Czesław: Halo, halo, nie rozkręcaj się tak Gosia. Uważam, że bez dwóch zdań do mnie pasujesz najbardziej, wiekowo jesteśmy podobni <śmiech>, mamy podobny gust muzyczny, czego chcieć więcej? Mógłbym sypać komplementami przez cały program, ale nie mam na to czasu. Powiem w skrócie. Jak na razie najlepszy występ w programie.
Katarzyna: Mi aż ciary przeszły, naprawdę! A to już o czymś świadczy. Mamy niesamowicie wysoki poziom programu, nie wiem, co to będzie na tych bitwach, gdzie będziemy musieli wyeliminować połowę swoich podopiecznych. Masakra. Liczę na to, że mnie wybierzesz, bo chcę mieć w swojej drużynie zwyciężczynię programu.
Łukasz: A ja jestem na końcu i powiem najbardziej przekonująco. W mojej drużynie będziesz najjaśniejszą gwiazdą, pozwolę ci robić co tylko chcesz, będziesz sama wybierała piosenki, stroje i tak dalej. Dlaczego? Bo jesteś piosenkarką absolutną, nic ci nie brakuje. A nie, przepraszam, brakuje ci mnie <śmiech>.
Klaudia: Jestem w szoku i powiem szczerze, że nie wiem, co mam powiedzieć. Zatkało mnie totalnie. Dziękuję za wszystkie opinie, naprawdę one dają mi dużo siły do dalszej pracy, to wy jesteście niesamowici, nie ja.
Katarzyna: Teraz czas na ciebie. Musisz kogoś z nas wybrać. <wskazuje palcem na swoją osobę>.
Klaudia: <śmiech>. Nie no, tego się nie spodziewałam. Wszystkich państwa szanuję, ale chyba wiekowo to Cześku bardziej pasuję do Margaret i to u niej chcę się szkolić.
Czesław: Nie!!! Możesz jeszcze zmienić decyzję, proszę.
Margaret: Czesławie, na nic twoje prośby, bo ona jest już moja! No choć tu do mnie, przytulmy się! To co zrobiłaś było nie z tej ziemi. Ogromnie się cieszę, że będziemy razem współpracowały.
<backstage>
Aleksandra: I pewność siebie popłaciła! Jak się czujesz, jako najjaśniejsza gwiazda programu?
Klaudia: Ja jeszcze chyba do końca nie wiem, o co chodzi, dojdzie to do mnie dopiero za kilka minut.
Aleksandra: Jesteś w programie! Szykuj się do bitew, bo czasu coraz mniej!
Maciej: Dojrzałość. Tak mogę określić naszą kolejną uczestniczkę. Magdalena Cielecka. Witam cię serdecznie, co skłoniło cię do wzięcia udziału w programie? Takiej wielkiej gwieździe jeszcze potrzeba większej popularności?
Magdalena: Ja tutaj nie przyszłam dla popularności, zdecydowanie. Myślę, że to jest najodpowiedniejszy czas, aby pokazać się z innej strony. Wiem, że potrafię śpiewać, zobaczymy, czy trenerzy również tak będą uważali.
Maciej: Zobaczymy. To twój czas, proszę.
Magdalena Cielecka
Łukasz: O kurde, jaki ty masz mocny głos Magdaleno! Z tej strony cię jeszcze nigdy nie widziałem. Margaret mi powiedziała, ze nie odwróciła się tylko dlatego, że się zasłuchała. No cóż, niech żałuje, bo to był występ perfekcyjny. Nie mam się do niczego przyczepić, tylko chodź do mnie.
Margaret: No dokładnie tak było, nawet nie wiem, kiedy skończyłaś śpiewać, tak mocno się zasłuchałam w twoim wykonaniu. Ogromnie żałuję, że ze mam taki spóźniony zapłon, ale nic, niech nacieszy się tobą kto inny. Co do twojego talentu to nie mam żadnych wątpliwości, mogłabyś śpiewać obok Maryli Rodowicz, na pewno byś się nie skompromitowała.
Katarzyna: W śpiewaniu to ty jesteś bezczelna, nie pozostawiasz suchej nitki. Na serio. I mi się to bardzo podoba, na scenie jesteś pewna siebie, nie czaisz się po kryjomu, tylko zaraz dajesz z siebie wszystko. Nie wyobrażam sobie, abyś mogła się szkolić u kogoś innego, musisz być moja.
Czesław: W twoim głosie słychać dojrzałość, coś czuję, że nie śpiewasz od wczoraj, a jednak troszkę tam wcześniej miałaś styczność z muzykowaniem. Tak czy inaczej uważam, że byłaś wspaniała, odwróciłem się zaraz na początku występu, jako pierwszy, niech to ci da coś do myślenia. Z miłą chęcią przyjmę cię do swojej grupy.
Magdalena: Czesław słusznie zauważył, nie będę ukrywała, że śpiewałam już nie raz, ani nie dwa razy. kocham śpiewanie i nie wyobrażam sobie bez niego życia. Co do wyboru trenera, to jest bardzo ciężki wybór, bo najlepiej to chciałabym być w wszystkich naraz.
Łukasz: Kogo wybierasz?
Magdalena: Niech się jeszcze chwilę zastanowię...
Katarzyna: Boże, jak mi serce wali.
Magdalena: Dobra, wybieram Kaśkę, żeby czasem zawału nie dostała, bo miałabym ją na sumieniu <śmiech>.
Katarzyna: Wow, naprawdę? Jestem mega szczęśliwa, współpraca z tobą to będzie czysta przyjemność. Do zobaczenia!
<backstage>
Maciej: Panie i panowie przedstawiam państwu kolejną uczestniczkę programu, Magdalenę Cielecką! Jednak warto było trafić do The Voice'a, zobacz, jak zostałaś pochwalona.
Magdalena: Cieszę się bardzo i mam nadzieję, że forma mnie nie opuści.
Maciej: Na pewno nie. Pa!
Aleksandra: Któż tu do mnie podchodzi? Izabella Miko! Miło cię widzieć, jak emocje?
Izabella: O dziwno nie stresuję się. Jestem porządnie przygotowana do występu i liczę na to, że wszystko wyjdzie tak, jak ma.
Aleksandra: Zapraszam na scenę.
Izabella Miko
Margaret: O mój Boże, nie dowierzam! Izo, po jakiego grzyba chowałaś się w jakiś Stanach, my potrzebujemy ciebie tutaj i teraz! Jesteś znakomitą wokalistką, ty chyba na prawdę tam nie grałaś, a uczyłaś się śpiewu, żeby teraz nas wszystkich 'zachwycić. Potrzebuję cię w moim zespole, proszę, abyś wybrała mnie.
Łukasz: Chyba nie będę zbytnio oryginalny, jeżeli powiem, że i również mi się podobało. Masz niesamowitą lekkość śpiewu, nie jest tu nic wyreżyserowane, udawane. Ty jesteś po prostu sobą i tylko sobą. Dzisiejszy odcinek jest naprawdę bardzo przyjemny dla nas, bo każdy śpiewa na miarę tego programu. Ale ty chyba jak na razie najlepiej. To jest moje skromne zdanie.
Katarzyna: I ja zostałam na koniec. Izo, mogłabym prawić ci same superlatywy przez godzinę, ale nie będę tego robiła. Zwrócę uwagę, na przepiękną aranżację tej piosenki, w tym momencie zwracam się z gratulacjami do zespołu grającego. O tobie nic nie powiem, bo zazdrość mnie zżera, że śpiewasz lepiej ode mnie. Tyle <śmiech>.
Izabella: O nie, do ciebie mi jeszcze dużo brakuje, bardzo dużo.
Katarzyna: Aj tam. Ja mam rację. Teraz musisz kogoś z nas wybrać i dlaczego to będę ja.
Izabella: Haha, Kasiu, nie podpuszczaj mnie. Ja już zadecydowałam o tym wcześniej. Chcę się szkolić u Czesława.
Czesław: Yes, yes, yes! Takiej osoby szukam w programie, świetnie, że będziesz u mnie.
<backstage>
Aleksandra: Izo, jak odebrałaś tyle wiele pozytywnych opinii w tak krótkim czasie?
Izabella: Wiem, że pewnie mówią tak wszyscy uczestnicy, którzy przeszli pozytywnie przesłuchania, ale naprawdę się tego nie spodziewałam. Ćwiczyłam bardzo mało i przypuszczałam, że moje uczestnictwo zakończy się właśnie na tym etapie.
Izabella: Wiem, że pewnie mówią tak wszyscy uczestnicy, którzy przeszli pozytywnie przesłuchania, ale naprawdę się tego nie spodziewałam. Ćwiczyłam bardzo mało i przypuszczałam, że moje uczestnictwo zakończy się właśnie na tym etapie.
Aleksandra: Ale nic z tych rzeczy! Jesteś na bitwach! Czuję, że tak zmieciesz wszystkich.
Izabella: Zobaczymy.
Maciej: Omenaa Mensah jako kolejna gwiazda, która chce zmierzyć się na scenie. Ależ się wystroiłaś, nie ma po co, bo oni i tak siedzą tyłem.
Omenaa: To nie o to chodzi. Stoję na wielkiej scenie,wśród setek osób, wypada jakoś wyglądać.
Maciej: No dobrze. Trzymam za ciebie kciuki, liczę na to, że odwrócą się wszyscy.
Omenaa Mensah
Łukasz: Przypuszczałem, że pozostanę sam, z bardzo prostego powodu. Śpiewając dosyć wyraźnie fałszowałaś, na pewno zraziło to pozostałych trenerów. Ja jednak odwróciłem się, bo czuję w tobie niesamowitą energię i jestem pewien, że w innej, lepszej dla ciebie piosence pokażesz na co cię stać.
Margaret: Ja miałam wrażenie, jakbyś śpiewała przez noc, nie wiem, może jestem tylko uczulona. Poza tym spłaszczałaś samogłoski, dźwięki nie były pełne. Mnie nie przekonałaś tym występem kompletnie, sorry.
Katarzyna: Uwielbiam cię jako pogodynkę, ale proszę cię, nie śpiewaj już więcej. Przykro mi było tego słuchać, bo w pewnych wersach to aż się lało od nieczystości. Może i potencjał masz, ale co z tego, jak i tak śpiew jest nie do przyjęcia?
Czesław: To jest pierwszy z tych słabszych występów dzisiejszego wydania, ale nie martw się, bo były jeszcze gorsze. Poprzeczka w programie została podniesiona bardzo wysoko i trudno będzie ją przebić. Tobie się niestety nie udało. Jednak i tak możesz się cieszyć, bo jesteś dalej w programie, ja osobiście bardzo czekam na twój wykon na bitwach.
Omenaa: Dziękuję za krytykę, na pewno przyjmę sobie to do serca. Dziękuję także Łukaszowi za to, że mi zaufał, dostrzegł pryzmat czegoś dobrego. Na pewno nie zawiodę cię, obiecuję, że będę ćwiczyła dniami i nocami, abym nie zrobiła ci wstydu.
Łukasz: O żadnym wstydzie nie ma mowy. Damy ci inną piosenkę i będzie super.
<backstage>
Maciej: Omenaa Mensah, wielkie brawa! Odwrócił się tylko jeden juror, więc nie miałaś wyboru. Musiałaś iść do Łukasza. A jakby odwrócili się wszyscy? Kogo być wybrała?
Omenaa: Albo Czesława, albo właśnie Łukasza. Kwestia tego, kto byłby bardziej przekonywujący.
Maciej: Więc ogólnie się cieszysz, bo trafiłaś do jednego ze swoich ulubionych trenerów.
Omenaa: Tak. A to jest najważniejsze.
Maciej: Widzimy się już za kilka tygodni, pa!
Aleksandra: Przedstawiam państwu Magdalenę Lamparską. Umiesz dobrze śpiewać? Przygotowywałaś się długo do programu?
Magdalena: Witam wszystkich państwa. Czy umiem śpiewać to się okaże za chwilkę, ale nie ukrywam, że bardzo się starałam.
Aleksandra: W takim razie wszystko musi pójść gładko. Wejdź na scenę i pokaż, kto tu rządzi.
Magdalena Lamparska
Katarzyna: Widzisz te brawa na stojąco? To wszystko dla ciebie! Urzekłaś mnie tym wykonaniem, nie spodziewałam się takiego zwrotu akcji. Zrobiłaś niesamowitą inscenizację na scenie, chciałaś coś nam opowiedzieć, nie tylko byle jak odśpiewać. Widać, że jesteś aktorką. Chodź do mnie, to może i mnie tego nauczysz.
Margaret: Zgłaszam przeciw! Magda musi być u mnie, bo takiej osobowości w swoim teamie jeszcze nie mam, a tego szukam! Spadłaś mi jak gwiazda z nieba, nie mogę ciebie stracić. Przepiękny wykon, trochę z humorem, ale to dobrze, bo ta piosenka tego potrzebuje. Wspaniałe wysokie dźwięki, na końcu było najlepiej.
Łukasz: Oj, te walki o uczestnika... Oczywiście ja nie odpuszczę i również o ciebie zawalczę, bo jest warto. Masz świadomość głosu, dźwięki są bardzo czyste i przemyślane, frazowanie genialne. Dziewczyno, gdzieś ty się ukrywała przez programem? Powinnaś już dawno okupować listy przebojów.
Czesław: Wszyscy ją chwalą, pochlebiają, a ja minimalnie skrytykuję. Nie odwróciłem się dlatego, iż dla mnie było właśnie za dużo aktorstwa. Nie lubię tego na scenę, ja chcę, żeby uczestnik był naturalny, a nie grał jakąś postać. Mimo że stałem tyłem do ciebie, to czułem, że odgrywałaś jakąś postać, to nie byłaś naturalna ty.
Magdalena: Naprawdę, ale ja taka jestem, pod żadnym pozorem nie chcę nikogo udawać. Robię to tylko w serialach.
Margaret: Ja kompletnie nie miałam takiego wrażenia, dlatego dołącz do mnie.
Magdalena: Przed programem zastanawiałam się, do kogo bym miała ewentualnie iść i padło właśnie na Margaret.
Margaret: Lepszego wyboru nie mogło być. Super.
Michał Żebrowski
'Wild Love'
Ewa Szabatin
'Bulletproof'
Magdalena: Naprawdę, ale ja taka jestem, pod żadnym pozorem nie chcę nikogo udawać. Robię to tylko w serialach.
Margaret: Ja kompletnie nie miałam takiego wrażenia, dlatego dołącz do mnie.
Magdalena: Przed programem zastanawiałam się, do kogo bym miała ewentualnie iść i padło właśnie na Margaret.
Margaret: Lepszego wyboru nie mogło być. Super.
<backstage>
Aleksandra: Magdo, coś zawrzało między Czesławem a tobą. Jak myślisz, dlaczego uważał, że to wszystko było udawane?
Magdalena: Nie wiem, ja nie miałam takich zamiarów. Pokazałam siebie.
Aleksandra: I ja to też zobaczyłam. Witam w programie!
Magdalena: Dziękuję.
Maciej: Dawno nie było żadnego pana, więc najwyższy czas, aby przedstawić państwu Mikołaja Roznerskiego. Cześć. Z jaką piosenką do nas przyszedłeś?
Mikołaj: Jest to piosenka Rafała Brzozowskiego, ''Tak blisko''. Lubię ten numer, wpada w ucho, jest przyjemny.
Maciej: Widzę, że już przebierasz nogami, aby wejść na scenę, więc proszę bardzo.
Mikołaj Roznerski
Czesław: Nareszcie jakiś porządny męski głos w programie! Zdecydowanie jest deficyt dobrze śpiewających panów, nawet te show jest tego przykładem. Ale na całe szczęście ty przerywasz tą złą passę i ratujesz ich honor. Wykonałeś ten kawałek rewelacyjnie, bez jakiegokolwiek stresu, tak jakbyś to robił codziennie. Myślę, że w moim teamie znalazło by się miejsce dla ciebie.
Katarzyna: Będę walczyła do ostatniej kropli krwi, żebyś trafił do mnie. Jesteś przystojnym, zadbanym, sympatycznym człowiekiem, który do tego śpiewa najlepiej ze wszystkich aktorów. Boże, co ja bez ciebie zrobię? Chyba zapadnę w depresję i zazdrość jednocześnie, jak będziesz u kogoś innego.
Margaret: Kasiu, ja tam nie chcę nic mówić, ale Mikołajek jest mój. Możemy nawet się bić, on jest mój.
Katarzyna: Udowodnię ci, że pójdzie do mnie.
Margaret: Haha, chyba w twoich snach kochana. On nie gustuje w takich starszych kobietach. Ja pasuję do niego idealnie.
Katarzyna: Ale ja przynajmniej mam jakieś doświadczenie i nie zrobiłam kariery tylko dlatego, że w teledysku same gołe dupy latały. Żeby tylko dupy zresztą...
Margaret: Bo twoje teledyski w ogóle są nudne i bez sensu. Przede wszystkim dlatego, że występujesz w nich ty i wszystko psujesz.
Katarzyna: Porozmawiamy po programie.
Margaret: Młodość górą!
Łukasz: Przestańcie, to nie jest program publicystyczny, tylko talent show! Jak to się mówi, gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta i mam nadzieję, że to przysłowie wejdzie w życie i wybierzesz mnie. Śpiewasz już praktycznie zawodowo, jedynie trochę intonację poprawimy i będzie super git. Tylko musisz iść do mnie.
Mikołaj: Nie mam odwagi pójść do żadnej z pań, bo jeszcze ta druga wyrwie jej włosy czy co gorszego zrobi.
Czesław: Dobrze myślisz. Dlatego wybierz mnie.
Mikołaj: Chyba jednak bardziej przekonał mnie Łukasz i to do niego chcę iść.
Łukasz: Czyli walki nie popłacają dziewczyny i tak wybrał mnie. To jest najlepsza decyzja w twoim życiu, u mnie będzie ci najlepiej.
Maciej: Nasze trenerki o mało by się nie zabiły dla ciebie.
Mikołaj: Wyglądało to śmieszne, może same udawały to, ale kto wie co się będzie działo po programie <śmiech>.
Maciej: Ja już je tam przypilnuję, żeby były grzeczne. Życzę powodzenia na bitwach, które już niebawem!
Mikołaj: Dzięki
Aleksandra: Boję się, co będzie teraz, bo na scenę za moment wyjdzie kolejny przystojny pan, Leszek Stanek. Jak tam samopoczucie?
Leszek: A bardzo dobre. Myślę, że się spiszę i przejdę do następnego etapu.
Aleksandra: Ja też uważam, że nic nie stanie ci na przeszkodzie. No chyba, że trenerzy... Zobaczymy.
Leszek Stanek
Czesław: Co Margaret, już mdlejesz na jego widok? <śmiech>. Na szczęście nie będzie znowu tj kłótni między Gosią a Kasią, bo ta druga się nie odwróciła. I bardzo dobrze, bo są większe szanse, że Leszek będzie mój. Reprezentujesz sobą bardzo wysoki poziom, wiesz o czym śpiewasz. Podoba mi się to i chętnie zobaczyłbym cię w jakimś rockowym kawałku. Czuję, że tu byś dał czadu.
Katarzyna: Dla mnie było odrobinę za mdło, wszystko zaśpiewane na jednej linii. Nie było żadnych wysokich czy niskich dźwięków, ciągle to samo. Zanudziłam się i kompletnie nie ciągnęło mnie, aby nacisnąć guzik. Na zakończenie powiem, że zgadzam się z Cześkiem, rock to dla ciebie.
Łukasz: Właśnie szkoda, że wybrałeś ten utwór, bo z innym może wyszłoby ci odrobinkę lepiej. Słyszałem kilka zawahań, jakbyś nie był pewien tekstu, dziwnie to brzmiało. Trochę jeszcze jesteś nieśmiały, nieoswojony ze sceną, ale u Czesława to się zmieni, na pewno.
Margaret: Łukasz w trakcie twojego występu powiedział mi, że odwróciłam się tylko dlatego, że na scenie jest seksowny mężczyzna, ale skąd ja to mogłam wiedzieć, jak go nie widziałam? Dlatego Łukasz ogarnij się trochę. Leszek ujął mnie swoją barwą, która jest rewelacyjna, do tego świetna interpretacja. Nie mogłam inaczej postąpić.
Leszek: Dwa odwrócone fotele to dla mnie wielki sukces, dziękuję. Szczerze powiem, nie zastanawiałem się do kogo mam iść, decyzję podejmę teraz.
Margaret: No chyba lepiej ci by się pracowało ze mną, niż z Czesławem, nie?
Leszek: Prawda jest taka, że chciałbym współpracować z obojgiem was, ale muszę wybrać tylko jedną osobę. Preferuję kobiety, więc idę do ciebie, Margaret.
Margaret: Ha! Jak Czesławowi mina zrzedła. Witam w moim klubie, postaram się zrobić z ciebie króla programu. Myślę, że mi się uda.
Aleksandra: Leszek jest już z nami, witaj ponownie! Naprawdę wcześniej nie myślałem, do kogo chciałbyś iść najbardziej?
Leszek: Nie, bo nie wiedziałem, czy w ogóle ktoś się odwróci. Nie chciałem robić sobie nadziei.
Aleksandra: Widzimy się na bitwach, pa!
Maciej: Ciągle w biegu, a jednak znalazła czas na program. Magdalena Schejbal.
Magdalena: No bez przesady, że taka zabiegana. Trochę odpoczynku mam.
Maciej: A teraz postanowiłaś wykorzystać go, przychodząc do nas. Jesteś gotowa na starcie z jurorami?
Magdalena: Zawsze i wszędzie.
Maciej: Więc zapraszam.
Magdalena Schejbal
'OMG'
Margaret: Miło ciebie poznać, Magdaleno. Przepraszam, lecz nie mogłam się odwrócić, sumienie mi nie pozwalało. Było dosyć dużo wpadek, fałszów bardzo dużo. To jeszcze nie jest twój czas, jednak wierzę, że jeszcze kiedyś ciebie usłyszymy. Może w drugiej edycji?
Łukasz: Boli mnie to, że ludzie potrafią tak fałszować. Magdo, jesteś fantastyczną osoba, jednak śpiewanie to ci na razie nie wychodzi. Początek był jeszcze jako taki, ale później to pojechałaś po bandzie. Ale nie trać nadziei, Czesław się odwrócił, więc się podobało.
Katarzyna: Nie będę mówiła długo, bo większość zostało już wspomniane. Mogę rzec tylko tyle, że nie rezygnuj ze śpiewania, bo momentami było słuchać, że masz świadomość swojego głosu i nawet mi się podobało. No ale niestety ty tylko czasami. Prawie cała piosenka zmasakrowana. Przepraszam.
Czesław: No właśnie... Bo ja się odwróciłem zaraz na początku, kiedy to jeszcze śpiewałaś w miarę przyzwoicie. Ale potem to zupełnie się zmieszałaś i wszystko poszło. Dziwne zdarzenie, nie wiem, dlaczego tak się stało. Mam nadzieję, że uda mi się ciebie wyszkolić i na bitwach nie będziesz miała sobie równych.
Magdalena: O nie, do tego to mi jeszcze bardzo brakuję. Czesław ma chyba jakąś moc, bo właśnie po tym, jak się odwrócił, to się zestresowałam i w ogóle zapomniałam o występie. Na próbach szło mi lepiej.
Czesław: Wierzę w ciebie, na pewno dasz sobie radę.
Magdalena: Muszę.
Maciej: Magdaleno, sama przyznałaś, że najlepiej nie poszło.
Magdalena: Tak, to nie był mój najlepszy dzień. Ale fajnie, że Czesław się odwrócił. Nie mogę go zawieść.
Maciej: Dziękuję za występ, do zobaczenia!
Aleksandra: Kolejna Magdalena przed nami, tym razem Magdalena Wójcik. Nie spodziewałam się ciebie w tym programie, jest to dla mnie lekki szok.
Magdalena: A to niby dlaczego? Lubię śpiewać, więc postanowiłam spróbować. A czy ktoś się odwróci? Dobrze by było, ale jak nie, to świat się nie zawali.
Aleksandra: Scena wolna, proszę.
Magdalena Wójcik
Łukasz: Widzę, że strój adekwatny do tytułu piosenki, wyglądasz przepięknie Magdaleno. Ze śpiewem było trochę gorzej, dlatego postanowiłem się nie odwrócić. Ale żeńska część trenerów się przekonała do ciebie, więc masz w czym wybierać. Tylko mam nadzieję, że nie dojdzie po raz kolejny do wojny.
Katarzyna: Spokojnie, o nas się nie martw Łukaszku. Postawiłaś na zmienioną linię melodyczną, to jest dosyć duże wyzwanie, bo każdy zna piosenkę z radia, ta wersja nie każdego mogłaby zachwycić. Lecz mnie zachwyciła. Dlatego się odwróciłam. Chciałabym cię przygarnąć, mam nadzieję, że wybierzesz mnie.
Czesław: No właśnie ja do tej wersji nie jestem zbytnio przekonany, to na pewno dlatego, że jestem zżyty z oryginałem.Ale poza tym to nie było jakiś rażących błędów, podobało mi się. Nie mam nic więcej do dodania, jeżeli miałbym ci tylko podpowiedzieć, do kogoś miałabyś iść, to zaufaj Kasi, pasujecie do siebie idealnie.
Margaret: Czesław znowu gada głupoty. Magdalena pasuje do mnie i myślę, że wybierze mnie. Takie rozwiązanie byłoby najlepsze. Ale zmuszała nie będę oczywiście. Śpiewasz dosyć dobrze, może momentami zdarzały się drobne potyczki, jednak nie miały one większego znaczenia. Jesteś gotowa na kolejny etap.
Magdalena: Spełniło się moje marzenie, odwróciła się aż dwójka jurorów! To już dla mnie cud i nie proszę o więcej. Przede mną trudne zadanie, do kogo mam iść i u kogo się szkolić. Przepraszam Margaret, ale uważam, że Kasia ma mi więcej do przekazania, więc wybieram ją.
Margaret: No i tu się mylisz. Ale niech ci będzie, idź do niej.
Katarzyna: I tutaj trafiłaś z tym zdaniem. Nareszcie uświadomiłaś pewnej osobie, że kompletnie nie pasuje do programu, gdzie połowa ludzi śpiewa lepiej od niej.
Margaret: Żałosna jesteś z tym.
<backstage>
Aleksandra: Niech tam jurorki się ze sobą dogadują, my jesteśmy już na backstage. Magdo, będzie ci się dobrze pracowało z Katarzyną?
Magdalena: Jestem tego pewna, da mi kilka pomocnych raz i będę mogła śpiewać w dalszych etapach. Już się nie mogę doczekać.
Aleksandra: Czekam na twoje kolejne wykonanie.
Maciej: Jak na razie przechodzili wszyscy. Ale kiedyś musi nadejść ten pierwszy raz. Czy będzie to w tej chwili? Michał Żebrowski to nasz kolejny uczestnik. Co tam u ciebie?
Michał: A jest mały stres, ale jak wejdę na scenę, to już ustąpi.
Maciej: Jesteś na siłach zaśpiewać piosenkę? Podobno niedawno byłeś w teatrze...
Michał: To prawda, dosłownie przez chwilką jeszcze grałem przedstawienie. No ale co się nie robi dla programu.
Maciej: A więc zapraszam, życzę powodzenia.
Michał Żebrowski
'Wild Love'
Katarzyna: Musiał nastąpić ten moment, że nikt się nie odwróci. Szkoda, że padło akurat na ciebie, bo jesteś równy gość, ale niestety to nie było dobre. Leciałeś za szybko, muzyka swoje i ty swoje. To nie jest to, czego ja szukam, przepraszam.
Margaret: Spierniczyłeś ten kawałek, no dlaczego? Ja wierzę, że ty potrafisz śpiewać lepiej, kompletnie nie rozumiem, dlaczego dzisiaj ci się nie powiodło. Pech, zły dzień? Wczoraj był piątek 13-tego, więc może przeszło jeszcze na dzisiaj. Nie wiem, ale to była mała masakra.
Czesław: Jestem na ciebie bardzo zły, tak, że chyba cię uduszę i pójdę siedzieć. Znamy się, jesteśmy serdecznymi przyjaciółmi, no i dlaczego tak spieprzyłeś tą piosenkę? Nie mogłem się odwrócić, bo byłoby to zdecydowanie niesprawiedliwe wobec innych uczestników. Musisz trochę potrenować i przyjść do kolejnej edycji, jeżeli będzie.
Łukasz: Nikt się nie spodziewał, że tak to wyjdzie. Chyba ty nawet sam jesteś zawiedziony, widzę to po twojej minie. Jesteś świadom, że zaśpiewałeś najgorzej jak się dało, jakbyś trenował wokal od wczoraj. A przecież to nie jest prawda. Zawiodłem się na tobie bardzo.
Michał: No cóż, chyba nie jest mi dane rywalizować w tym programie. Myślałem, że jak wejdę na scenę, to stres minie, a to było odwrotnie.
Łukasz: Na pewno stres też się przyczynił do tego, że tak wypadłeś.
Michał: Na pewno.
Katarzyna: Dziękujemy ci za występ i czekamy w kolejnej edycji!
Michał: Okej, przyjdę!
<backstage>
Maciej: Jestem lekko załamany, byłem wręcz pewien, że wygrasz tą walkę. A tutaj lipa.
Michał: Sam jestem na siebie zły, nie przypuszczałem, że mogę tak to spieprzyć. No ale nic, trzeba żyć dalej.
Maciej: Zapraszamy do kolejnej odsłony!
Michał: Możecie się mnie spodziewać!
Aleksandra: Tanecznym krokiem podąża do nas Ewa Szabatin. Czy ten piękny strój to twoja sprawka?
Ewa: Tak, oczywiście. Taniec trochę poszedł w odstawkę, teraz projektowanie.
Aleksandra: A może za chwilę dojdzie śpiewanie? Zapraszam na scenę.
Ewa Szabatin
'Bulletproof'
Czesław: To chyba pierwsza tancerka u nas w programie, witamy! Jednak jak widać nawet to nie pomogło, bo nikt z nas nie nacisnął grzybka. Dla mnie przede wszystkim brakowało tej energii, powera, piosenka jest bardzo energetyczna, ty ją trochę uśpiłaś. Na to bym jeszcze przymknął oko, ale na fałsze niestety już nie...
Margaret: Ewo, widzę cię po raz pierwszy, nie wiem, kto ty jesteś, ale od razu przykuł mi uwagę ten przepiękny kostium. Jednak to było jedyna piękna rzecz, bo śpiewać jeszcze nie potrafisz. Może za mało czasu poświęcałaś na treningi, no nie do końca wszystko opanowałaś. Tak czy inaczej to nie był występ na miarę tego programu.
Katarzyna: Masz mocny głos, ale co z tego, jak strasznie fałszujesz? No niestety, ale moje czujne ucho wysłuchało praktycznie w każdym wersie jakąś niedoskonałość. To nie jest jeszcze czas na ciebie, ale się nie poddawaj. Pamiętam, że trening czyni mistrza.
Łukasz: Jestem nieco zmartwiony, bo piosenka naprawdę nie jest wysokich lotów, trudno ją zaśpiewać tak źle, jak zrobiłaś to ty. Nie lubię krytykować, ale w tym momencie nie mam innego wyjścia. Ciągle coś było źle, jak nie fałsze, to niedociągnięcia, jak nie niedociągnięcia, to intonacja. Za dużo tego naraz.
Ewa: Jestem zmartwiona, ale może macie państwo rację, za mało czasu poświęciłam na ćwiczenia.
Katarzyna: Tylko się mi tu nie poddawaj, walcz dalej!
Ewa: No zobaczymy jak to będzie, może jeszcze kiedyś wrócę do śpiewania. Na razie sobie odpocznę.
Katarzyna: To już twój wybór. Dziękujemy za udział w programie, na pewno zostaniesz przez nas zapamiętana.
Ewa: Dziękuję.
Aleksandra: No i się nie powiodło niestety..
Ewa: Liczyłam na to, że odwróci się chociaż jeden trener, ale stało się inaczej. Widzę, że śpiewanie to nie dla mnie, dlatego już nie będę do tego wracała. Dla mnie to rozdział zamknięty.
Aleksandra: Ale i tak dobrze, że się sprawdziłaś. Do widzenia!
Maciej: Szybko to przeleciało, przed nami ostatni uczestnik. Będzie nim kolejny tancerz, Michał Skawiński. Czy idziesz śladami Briana Poniatowskiego, uczestnika naszego poprzedniego programu i teraz stawiasz nie tylko na taniec, lecz również śpiew?
Michał: No tak jak on, to ja na pewno nie będę śpiewał, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, abym wyszedł jak najlepiej i się nie skompromitował.
Maciej: Trzymam kciuki, zapraszam na scenę.
Katarzyna: Masz mocny głos, ale co z tego, jak strasznie fałszujesz? No niestety, ale moje czujne ucho wysłuchało praktycznie w każdym wersie jakąś niedoskonałość. To nie jest jeszcze czas na ciebie, ale się nie poddawaj. Pamiętam, że trening czyni mistrza.
Łukasz: Jestem nieco zmartwiony, bo piosenka naprawdę nie jest wysokich lotów, trudno ją zaśpiewać tak źle, jak zrobiłaś to ty. Nie lubię krytykować, ale w tym momencie nie mam innego wyjścia. Ciągle coś było źle, jak nie fałsze, to niedociągnięcia, jak nie niedociągnięcia, to intonacja. Za dużo tego naraz.
Ewa: Jestem zmartwiona, ale może macie państwo rację, za mało czasu poświęciłam na ćwiczenia.
Katarzyna: Tylko się mi tu nie poddawaj, walcz dalej!
Ewa: No zobaczymy jak to będzie, może jeszcze kiedyś wrócę do śpiewania. Na razie sobie odpocznę.
Katarzyna: To już twój wybór. Dziękujemy za udział w programie, na pewno zostaniesz przez nas zapamiętana.
Ewa: Dziękuję.
Aleksandra: No i się nie powiodło niestety..
Ewa: Liczyłam na to, że odwróci się chociaż jeden trener, ale stało się inaczej. Widzę, że śpiewanie to nie dla mnie, dlatego już nie będę do tego wracała. Dla mnie to rozdział zamknięty.
Aleksandra: Ale i tak dobrze, że się sprawdziłaś. Do widzenia!
Michał: No tak jak on, to ja na pewno nie będę śpiewał, ale zrobię wszystko co w mojej mocy, abym wyszedł jak najlepiej i się nie skompromitował.
Maciej: Trzymam kciuki, zapraszam na scenę.
Michał Skawiński
Margaret: Cośmy najlepszego zrobili? Dlaczego się nie odwróciliśmy? Dopiero teraz zdałam sobie sprawę, że rzeczywiście to był bardzo dobry występ i kompletnie nie wiem, dlaczego tak postąpiliśmy... Jestem w szoku, oddaję głos komuś innemu.
Czesław: Chwila nieuwagi i już koniec występu. A głosu na ciebie żadnego! Miałem w planach naciśnięcie guzika, ale wszystko tak szybko się potoczyło, że w końcu w ogóle o tym zapomniałem, nawet nie wiem, kiedy skończyłeś. To nie jest sprawiedliwe, że odpadasz, bo śpiewasz lepiej niż niektórzy, którzy przeszli.
Katarzyna: Krzyczałam, żebyście się odwrócili, a wy mieliście mnie gdzieś. Ja nie chciałam ryzykować, bo uważam, że pasujesz do zupełnie innego trenera, masz mocny, rockowy głos, który do mnie nie pasuje i tylko bym ci zaszkodziła. Ale dlaczego nie odwróciła się reszta? Nie wiem.
Łukasz: Ja wiem tylko jedno. Jesteśmy debilami. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Przez naszą głupotę odpada jeden z najlepszych talentów. Nigdy sobie nie wybaczę, że się nie odwróciłem, nigdy. Straciliśmy diament. To jest nie do przyjęcia. Przepraszam cię w imieniu całego składu trenerskiego, zrobiliśmy głupi błąd. Tylko, że ciebie ten błąd kosztował udział w programie. Głupio się czuję.
Michał: Stało się, nie ma co przepraszać.
Łukasz: Ale obiecuj nam, że zgłosisz się do drugiej serii. Wtedy na pewno się nie zagapimy.
Michał: Nie obiecuję, jednak nigdy nie mówię nigdy. Być może spróbuję swoich sił jeszcze raz.
Czesław: Nie może ciebie zabraknąć.
Aleksandra: Grupa Margaret.
Maciej: Grupa Łukasza Zagrobelnego.
Aleksandra: Grupa Katarzyny Cerekwickiej.
Czesław: Chwila nieuwagi i już koniec występu. A głosu na ciebie żadnego! Miałem w planach naciśnięcie guzika, ale wszystko tak szybko się potoczyło, że w końcu w ogóle o tym zapomniałem, nawet nie wiem, kiedy skończyłeś. To nie jest sprawiedliwe, że odpadasz, bo śpiewasz lepiej niż niektórzy, którzy przeszli.
Katarzyna: Krzyczałam, żebyście się odwrócili, a wy mieliście mnie gdzieś. Ja nie chciałam ryzykować, bo uważam, że pasujesz do zupełnie innego trenera, masz mocny, rockowy głos, który do mnie nie pasuje i tylko bym ci zaszkodziła. Ale dlaczego nie odwróciła się reszta? Nie wiem.
Łukasz: Ja wiem tylko jedno. Jesteśmy debilami. Trzeba nazywać rzeczy po imieniu. Przez naszą głupotę odpada jeden z najlepszych talentów. Nigdy sobie nie wybaczę, że się nie odwróciłem, nigdy. Straciliśmy diament. To jest nie do przyjęcia. Przepraszam cię w imieniu całego składu trenerskiego, zrobiliśmy głupi błąd. Tylko, że ciebie ten błąd kosztował udział w programie. Głupio się czuję.
Michał: Stało się, nie ma co przepraszać.
Łukasz: Ale obiecuj nam, że zgłosisz się do drugiej serii. Wtedy na pewno się nie zagapimy.
Michał: Nie obiecuję, jednak nigdy nie mówię nigdy. Być może spróbuję swoich sił jeszcze raz.
Czesław: Nie może ciebie zabraknąć.
<backstage>
Maciej: Oj, trochę nie ciekawa sytuacja. Przecież śpiewałeś genialnie, dlaczego się nie odwrócili?
Michał: Nie wiem i nie będę nad tym rozmyślał. Jestem trochę na nich zły, bo mówili, że było świetnie a i tak nikt się nie odwrócił.
Maciej: No cóż, musimy się z tobą pożegnać. Ale mam nadzieję, że nie na zawsze.
<rozmowy jurorów>
Łukasz: Nie wiem, jak to się stało, przepuściliśmy taki talent.
Czesław: Ja po prostu tak się zasłuchałem, że kompletnie zapomniałem o przycisku. Skapnąłem się po czasie, kiedy już skończył.
Margaret: Nie ma co, to była głupia decyzja... Mogłaś ty się zgłosić Kasia.
Katarzyna: On nie jest w moim typie, nie znam się na takiej muzyce, a widzę, że jest jej fanem. Bym tylko zaszkodziła.
Margaret: Ale byłby chociaż w programie...
Aleksandra: To był bardzo ciężki dzień.
Maciej: Trenerzy przesłuchali już wszystkie gwiazdy tego odcinka.
Aleksandra: Było wiele kłótni o uczestników, więc warto sobie jeszcze raz przypomnieć, kto doszedł do grupy danego trenera i jak wygląda skład po drugim odcinku.
Maciej: Zespół Czesława Mozila.
Aleksandra: Grupa Margaret.
Maciej: Grupa Łukasza Zagrobelnego.
Aleksandra: Grupa Katarzyny Cerekwickiej.
Maciej: Na tym kończymy dzisiejsze spotkanie.
Aleksandra: Ale nci nie stoi na przeszkodzie, abście byli też za tydzień.
Maciej: Za tydzień półmetek poszukiwać najlepszego głosu Polski.
Aleksandra: Powoli będą się zapełniać drużyny trenerów.
Maciej: Warto być z nami.



.png)



.png)

.png)




.png)

.png)











Wspaniały odcinek, jestem bardzo zaskoczony występami niektórych gwiazd, przede wszystkim przy początku szło im genialnie, choć nie wszyscy byli moimi faworytami, ale cóż... Coś czuję, że będzie co czytać z kłótni Kasi i Margaret, ostro było dość tym razem, ciekawe, jak dalej się to wszystko potoczy. I moim zdaniem całkiem fajne dwie gwiazdy zostały wyrzucone, bo by zrobiły na pewno furorę, chodzi mi o Michała Skawińskiego i Ewę. Szkoda mi ich strasznie, ale za wiele wtedy nie głosowałem. Reszta faworytów na w miarę zadowalających miejscach i na szczycie. Mam nadzieję, że na przyszły raz pójdzie lepiej. Wspaniały odcinek, coraz bardziej uwielbiam ten program i czekam na kolejny odcinek. Tyle w temacie! Pozdrawiam! ;) [Let's Dance 8]
OdpowiedzUsuńTo był bardzo dobry i ciekawy odcinek, bardziej mi się podobał od poprzedniego. Muzyka w większości idealna i bardzo w moim guście. Najmocniejsi faworyci przeszli dalej i otrzymali 3 razy tak i powyżej. Ci, którzy odpadli to ich mi nie szkoda. Cieszę się najbardziej z tego powodu, że w Margaret wszystko się idealnie kompletuje, mam tam samych faworytów. U Czesława byłoby podobnie, gdyby nie Schejbal. Do grupy Kasi i Łukaszu dzisiaj po jednym faworycie doszło. Ogólnie odcinek ciekawy, wielu fajnych gwiazd przyszło. Zdziwiło mnie tylko to, że takie ostre wymiany zdań między jurorkami się przytrafiły, no szkoda bardzo. Teraz pozostaje mi czekać na kolejny odcinek :) [xFactor-Stars]
OdpowiedzUsuńOdcinek mnie zaczarował kompletnie <3 Od dziś definitywnie kocham ten program <3 Wiele się działo, emocji było co nie miara. Nawet jurorki się ostro pokłóciły.. sama nie wiem za czyją stroną jestem, ale chyba to Margaret zaczęła. Jednak co najważniejsze, wszyscy moi faworyci w tym odcinku przeszli dalej, Margaret zgarnęła tych największych, u Kasi też pojawiła się jedna mocna :) Jednak mimo wszystko nadal uważam, że Kasia ma najsłabszą grupę. Co do osób które odpadły, nie jest mi ich szkoda, może trochę Ewy, ale co zrobić. Michała Skawińskiego nie lubię i najbardziej się cieszę z tego, że on nie przeszedł. Nie mogę się doczekać kolejnych przesłuchań w ciemno, czekam! <3 [Dancing 4You 10]
OdpowiedzUsuńEkscytujące występy, szkoda mi się zrobiło Michała S., bo mimo, że go nie lubię to ktoś mógł się odwrócić. Drużyny wyglądają na wyrównane. Podobają mi się potyczki słowne Cześka i Gosi :D
OdpowiedzUsuńSorki, że ostatnio nie komentowała ale absolutnie nie miałam czasu. Ale to nie oznacza, że nie obserwowała i nie głosowałam. Sądzę, że jak na razie na prowadzenie wychodzi drużyna Łukasza. Dużo fajnych gwiazd z różnymi głosami, więc jest w czym wybierać. A trochę się dziwie, bo jednak to już drugie przesłuchania i zarazem to już ich połowa. A Kasia ma w swojej drużynie same panie. A jednak bardziej stawiam właśnie na jej drużynę. Odkąd wiedziałam, że Michał Żebrowski będzie na przesłuchaniach wiedziałam, że odpadnie :) Cóż...Ale w tym odcinku najbardziej żałuje, że wylecieli Ewa i Michał. Trochę byłam w szoku, jak oni odpadli. Szkoda, że nie można nikomu przyznać jakieś dzikiej karty. Bo gdyby tak było to bezapelacyjnie przyznałabym ją dla Michała. [Stars on Ice 3]
OdpowiedzUsuńOdcinek jak dla mnie świetny. Kolejna dawka świetnych emocji :) Co do piosenek to świetne były. W tym odcinku miałem 4 faworytów i wszyscy przeszli :) Michała, Ewy i Michała mi nie szkoda. Co do zespołów to w grupie Czesława mam 2 faworytów, w grupie Margaret mam 1 faworyta, u Łukasza jest 2 faworytów i u Kasi jest 2 :) Czekam na kolejny odcinek i głosuje.
OdpowiedzUsuń