Maciej: Po raz kolejny gwiazdy pokazały na co je stać.
Aleksandra: Było dużo komplementów, pochwaleń, ale niestety zdarzały się też występy, które nie do końca przekonały jurorów.
Maciej: Na szczęście była ich mniejszość.
Aleksandra: Teraz zaczynamy przedostatnie, trzecie przesłuchania w ciemno. Kto przejdzie do kolejnego etapu?
Maciej: A kto odpadnie już po przesłuchaniach?
Aleksandra: Zapraszamy na The Voice of Poland - Stars!
Maciej: Przechodzimy do pierwszego uczestnika, a raczej uczestniczki. Małgorzata Foremniak! Dlaczego zdecydowałaś się wziąć udział w naszym show?
Małgorzata: Zawsze chciałam śpiewać, jednak nigdy nie było mi to dane. Teraz przydarzyła się taka okazja, więc spróbowałam. Zobaczymy, czy się opłaciło.
Maciej: Ja jestem tego pewien. Zapraszam na scenę.
Małgorzata Foremniak
Katarzyna: To już chyba tradycja tego programu, że pierwsza gwiazda w odcinka zawsze wszystkich powala na kolana. Dzisiaj oczywiście nie było inaczej, zachwyciłaś mnie Gosiu swoją energią, humorem i profesjonalizmem jednocześnie. Chciałabym mieć ciebie w swojej grupie i mam nadzieję, że mnie wybierzesz.
Łukasz: Małgosia bardziej to do mnie pasuje, Kasiu. Ale kogo wybierze to już nie nasza sprawa. Wypadłaś naprawdę bardzo dobrze, jak na razie według mnie jesteś jedną z najlepszych uczestników, którzy się nam zaprezentowali. A to o czymś świadczy. Masz potencjał i preferencje do tego, aby być głosem Polski.
Margaret: Wszystkie Gośki to fajne babki, nie? A ty nie tylko, że jesteś fajną osobą, pełną pozytywnej energii, to jeszcze śpiewasz zawodowo. Masz bardzo interesującą barwę głosu, która idealnie pasuje do takich piosenek, jak ta. Myślę, że jakbyś była u mnie to znalazłabym ci takie utwory, że powaliłabyś wszystkich.
Czesław: No nie, ja nie mogę przegapić takiego okazji jak Małgorzata Foremniak! Czekałem na ciebie w tym programie, już myślałem, że zrezygnujesz, jednak dzięki Bogu wystąpiłaś i bardzo dobrze, że tak postąpiłaś. Zaśpiewałaś genialnie, nie ma żadnych zastrzeżeń, wszystko było w punkt. Nie wiem, co zrobię, jak wybierzesz kogoś innego. Jesteś niesamowita.
Małgorzata: Tyle miłych słów w przeciągu minuty? Chyba nie wytrzymam <śmiech>. Ale tak na poważnie, to bardzo dziękuję za te wszystkie opinie, dodają mi one skrzydeł. Widać, że wcale nie trzeba pić Red Bull'a, aby urosły skrzydła.
Czesław: Pofruń do mnie, proszę cię. Przecież znamy się tyle lat, ja wiem najlepiej. co ci potrzeba.
Małgorzata: Właśnie teraz chciałam przejść do wyboru. Wszystkich państwa szanuję, chciałabym szkolić się u każdego. Ale mogę wybrać tylko jedną osobę.
Margaret: Nie słuchaj Czesława, tylko wybierz mnie!
Małgorzata; Ojej, nie wiem, co mam zrobić. Chyba jednak wybiorę przyjaźń, czyli Czesława.
Czesław: Tak! To jest to! Wiedziałem, że mnie nie zawiedziesz! Dzięki za ten wybór, będzie nam się współpracowało cudownie.
<backstage>
Maciej: I wszystko się udało! Gratuluję występu.
Małgorzata: Dziękuję wszystkim za wsparcie i motywację, jesteście niesamowici. Jeszcze do końca nie mogę uwierzyć, że przeszłam pierwszy etap, szok po prostu.
Maciej: Przeszłaś i to jeszcze w jakim stylu. Widzimy się na bitwach.
Aleksandra: Coś czuję, że trudno będzie przebić ten występ, ale może uda się to Przemkowi Cypryańskiemu? Dawno cię nie widziałam.
Przemysław: Tak, na jakiś czas postanowiłem zniknąć z mediów. Bardzo dobrze mi to zrobiło, teraz mam jeszcze więcej sił do pracy.
Aleksandra: Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić cię na scenę.
Aleksandra: Coś czuję, że trudno będzie przebić ten występ, ale może uda się to Przemkowi Cypryańskiemu? Dawno cię nie widziałam.
Przemysław: Tak, na jakiś czas postanowiłem zniknąć z mediów. Bardzo dobrze mi to zrobiło, teraz mam jeszcze więcej sił do pracy.
Aleksandra: Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko zaprosić cię na scenę.
Przemysław Cypryański
Łukasz: Przemku, to nie było nie do przyjęcia, ale jednak było kilka błędów, które zaważyły, że jednak się nie odwróciłem. Jestem profesjonalistą i każdy mały fałsz jest przeze mnie usłyszany, a ja na to jestem wręcz uczulony. Ale nie przejmuj się, bo masz poparcie od innych trenerów, nie jest źle.
Margaret: To ja teraz się wyspowiadam, dlaczego pozostawiłam mojego grzyba w spokoju. Zwyczajnie nie do końca podoba mi się twój głos, twoja barwa. To jest rzecz naturalna, głosu nie możesz zmienić, więc na pewno u mnie nie będziesz miał lekko, zawsze będę się tego czepiała. Tak czy inaczej życzę ci wszystkiego najlepszego, w grupie Czesława albo Kasi na pewno będziesz czuł się wyśmienicie.
Czesław: O czym wy gadacie w ogóle? Mi się bardzo podobał twój wykon, był pełen pozytywnej energii i co najważniejsze, nikogo nie udawałeś. Byłeś sobą na scenie, a ja to cenię jak nic inne. Oczywiście nie muszę przypominać, że chcę mieć ciebie w swoim teamie. Brakuje mi porządnie śpiewających mężczyzn, a ty jesteś na wyciągnięcie ręki.
Katarzyna: Ajaj, to się porobiło, Czesiek tak cię przekonał, aby mam nadzieję, że jednak w ostateczności pójdziesz do mnie. To ja potrzebuję męskich głosów, bo jak na razie u mnie jest sam babiniec! Na pewno Przemek by się czuł tam dobrze <śmiech>. Występ był dopracowany do końca, nie mogę się przeczepić do żadnego mankamentu, wszystko było tak, jak powinno być. Jesteś artystą doskonałym. Tyle.
Przemysław: Cieszę się bardzo, że wszystko poszło po mojej myśli, bo miałem obawy.
Katarzyna: Było naprawdę genialnie.
Przemysław: Odwróciła się ta dwójka, o której marzyłem i teraz muszę pośród państwa wybrać tylko jedną osobę. To jest najgorsze zadanie, nie wiem, co mam zrobić...
Czesław: Drzwi w mojej grupie są otwarte.
Przemysław: Kasia mówiła, że w jej grupie są same panie, to ja to teraz zniszczę. Idę do ciebie! Katarzyna Cerekwicka!
Kasia: Aaa, jesteś cudowny! Teraz mi wszyscy zazdroszczą, że mam taki talent w swojej drużynie! Super!
<backstage>
Aleksandra: Witamy kolejnego uczestnika bitew! Przemek Cypryański!
Przemysław: Ja nie mogę, to chyba sen, co tu się dzieje. Modliłem się, żeby odwrócił się chociaż jeden fotel, a tutaj dwa i to jeszcze z moimi ulubionymi trenerami. Trudno mi było wybrać jedną osobę, ale w końcu zdecydowałem.
Aleksandra: Widzę, że jesteś mega szczęśliwy, ja także. Szykuj się do bitew!
Maciej: Panie i panowie, przedstawiam państwu Michała Czerneckiego. Cześć! Co cię sprowadziło do tego programu?
Michał: Przede wszystkim chcę się sprawdzić w nowej roli. Dotąd jeszcze nigdy nie śpiewałem, to będzie mój pierwszy raz. Zobaczymy z jakim skutkiem to wszystko wyjdzie.
Maciej: Jestem pewien, że z pozytywnym. Trenerzy przygotowani, możesz zmykać na scenę.
Michał Czernecki
Margaret: Taki przystojniak, a tak nie umie śpiewać ... Na serio Michale, to nie był dobry występ, chyba jeden z tych gorszych w programie. Kompletnie nie opanowałeś techniki, śpiewałeś jakbyś w ogóle o tym nie miał żadnego pojęcia. To nie na to show.
Czesław: Ajajaj, myślałem, że już nic takiego nie będzie u nas miejsca, ale niestety się myliłem. Michale, to nie jest do przyjęcia, jak ty śpiewasz, w ogóle jeżeli można to nazwać śpiewaniem. Albo za mało pracy poświęciłeś na przygotowania, albo tych przygotowań nie było. Zawiodłem się bardzo.
Katarzyna: Jedyne co mi się podobało to aranżacja, która była genialna. Kolejne rzeczy były nie do przyjęcia, śpiew gorzej niż masakryczny. Fałsz na fałszu, niedociągnięcia, więcej mówiła nie będę, aby cię nie przygnębiać. Wiedz tylko, że to nie był dobry występ.
Łukasz: A ja trochę obronię Michała, uważam, że to wszystko przez stres. Było to słychać w twoim głosie, trema cię kompletnie zjadła. I niestety wyszło, jak wyszło. Ale nie przejmuj się, masz po prostu zły dzień, każdy taki może mieć. Ćwicz dalej, a na pewno będzie lepiej.
Michał: Sam nie jestem z siebie zadowolony, wszystko się posypało. Dlatego nie dziwię się, że nikt z państwa się nie odwrócił. Ale nabyłem nowe doświadczenia, to idzie na plus.
Łukasz: Oczywiście. I życzę ci jak najlepiej, tylko się nie poddawaj.
Michał: Nie poddam się nigdy, to nie w moim stylu. Będę walczył!
Łukasz: I o to chodzi!
Czesław: Ajajaj, myślałem, że już nic takiego nie będzie u nas miejsca, ale niestety się myliłem. Michale, to nie jest do przyjęcia, jak ty śpiewasz, w ogóle jeżeli można to nazwać śpiewaniem. Albo za mało pracy poświęciłeś na przygotowania, albo tych przygotowań nie było. Zawiodłem się bardzo.
Katarzyna: Jedyne co mi się podobało to aranżacja, która była genialna. Kolejne rzeczy były nie do przyjęcia, śpiew gorzej niż masakryczny. Fałsz na fałszu, niedociągnięcia, więcej mówiła nie będę, aby cię nie przygnębiać. Wiedz tylko, że to nie był dobry występ.
Łukasz: A ja trochę obronię Michała, uważam, że to wszystko przez stres. Było to słychać w twoim głosie, trema cię kompletnie zjadła. I niestety wyszło, jak wyszło. Ale nie przejmuj się, masz po prostu zły dzień, każdy taki może mieć. Ćwicz dalej, a na pewno będzie lepiej.
Michał: Sam nie jestem z siebie zadowolony, wszystko się posypało. Dlatego nie dziwię się, że nikt z państwa się nie odwrócił. Ale nabyłem nowe doświadczenia, to idzie na plus.
Łukasz: Oczywiście. I życzę ci jak najlepiej, tylko się nie poddawaj.
Michał: Nie poddam się nigdy, to nie w moim stylu. Będę walczył!
Łukasz: I o to chodzi!
<backstage>
Maciej: Uuu, co się stało? Zostałeś dosyć mocno skrytykowany przez naszych trenerów.
Michał: No cóż, takie życie. Nie każda próba musi być zwycięska, tym razem przegrałem. Jednak ja tak szybko się nie poddam, na pewno jeszcze o mnie usłyszycie.
Maciej: I takie podejście mi się podoba. Mam nadzieję, że do zobaczenia, pa!
Aleksandra: Ale ciacho tutaj podchodzi, chodzi oczywiście o Tomka Ciachorowskiego! Jesteś przygotowany do walki?
Tomasz: A tam, jaka walka. Ja tu przyszedłem dla zabawy i nie zależy mi na wygranej, chociaż fajnie byłoby zdobyć główną nagrodę.
Aleksandra: Zapraszam na scenę.
Tomasz Ciachorowski
Katarzyna: To pozwolicie, że ja zacznę, dobrze? Bardzo mi się podoba, jak śpiewasz, robisz to z taką lekkością, że ja nie mogę. Masz niesamowitą swobodę na scenie, odwróciłam się jako pierwsza i widziałam prawie cały twój występ. Nie stałeś w jednym miejscu jak kołek, zagospodarowałeś całą scenę. Wybierz mnie, proszę!
Czesław: Na początek muszę cię pochwalić za repertuar, naprawdę masz gust, to dobrze wróży na przyszłość. Nie ukrywam, że chciałbym cię widzieć w swojej drużynie, bo pasujesz do mnie jak ulał. Zrobisz jednak jak zachcesz. Ale u mnie byłoby ci najlepiej, zapewniam.
Łukasz: Masz fajny, stabilny głos, który jak najbardziej nadaje się do tego programu. Masz zadatki do tego, aby być głosem Polski, ale pamiętaj, że jeszcze wiele pracy przed tobą. Jakbyś pracował ze mną to obiecuję, że wyuczyłbym cię tak, że innym szczęki by opadły. A chyba chcesz zdobyć nagrodę, prawda? Dlatego wybierz mnie.
Margaret: Wszyscy się odwrócili oprócz mnie, więc wypadałoby się z tego wytłumaczyć. Mi przeszkadzała ta maniera w twoim głosie, strasznie mnie irytowała i dlatego zadecydowałam, że dam szansę innym trenerom. Nie mogę odmówić talentu, bo niewątpliwie go masz. Gdybyś jeszcze usunął tą manierę , to byłoby rewelacyjnie.
Tomasz: Jestem w siódmym niebie, jak słyszę takie opinie, serdecznie za nie dziękuję. Szkoda mi tylko, że nie przekonałem Margaret, ja żadnej maniery w głosie nie mam, przynajmniej ja mam takie odczycie. Ale szanuję twoje zdanie.
Margaret: Dziękuję. Teraz czas, abyś wybrał trenera, u kogo chcesz się szkolić.
Tomasz: No i tutaj właśnie jest najtrudniejszy krok, bo kompletnie nie wiem, do kogo mam pójść.
Katarzyna: Jak nie wiesz do kogo, to choć do mnie. Będzie wspaniale.
Tomasz: Myślę, że podjąłem już ostateczną decyzję. Kierowałem się sercem, a serce mi podpowiada, abym dołączył do Łukasza Zagrobelnego.
Łukasz: Na to czekałem! Gratuluję wyboru, najlepszy, jaki mogłeś podjąć. Widzimy się niebawem na przygotowaniach do bitew. Tam dasz czadu!
<backstage>
Aleksandra: Tomku, witamy w kolejnym etapie programu! Jak emocje? Już opadają?
Tomasz: Powoli tak. To jest jeden z moich najszczęśliwszych dni w życiu, dostać pochwały od takich ludzi, to zaszczyt.
Aleksandra: Ja ci gratuluję występu i życzę powodzenia na bitwach.
Maciej: Kolejny uczestnik przed nami. Ta gwiazda jeszcze nie miała okazji uczestniczyć w żadnym z blogowych show, The Voice of Poland będzie jego pierwszym. Bartłomiej Topa!
Bartłomiej: Czekałem na ten program i nareszcie się doczekałem! Uważam, że jest to najlepszy format, tutaj się liczy tylko i wyłączenie głos. Mi to odpowiada i bez żadnych wahań zgłosiłem się do programu.
Maciej: Życzę powodzenia na scenie, uciekaj!
Bartłomiej Topa
'Secrets'
Margaret: Jestem smutna, bo bardzo chciałbym mieć ciebie w swoim teamie, lecz niestety dzisiaj mnie nie przekonałeś. Zabrakło tego ''czegoś'', nie ująłeś mnie swoim głosem, swoim wykonaniem... Reszta trenerów chyba miała podobne odczucia, bo również się nie odwróciła.
Katarzyna: To nie jest twoja działka, ja bardzo dobrze wiem, że ty najlepiej czujesz się w piosenkach rodzimych. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego wybrałeś utwór zagraniczny. Zdecydowanie to zadanie cię przerosło, nie poradziłeś sobie. Przykro mi.
Czesław: Całą piosenkę przejechałeś pod dźwiękiem, to jest u nas niedopuszczalne. Śpiewałeś tak ot sobie, nie czułem w twoim głosie żadnych emocji. To kolejny powód dla którego się nie odwróciłem. Słabiutko, bardzo słabo...
Łukasz: Chyba będę słyszał to wykonanie w moich uszu przez całą noc. Ale niestety to nie będzie nic przyjemnego. Bartku, tym razem się nie popisałeś, poprzednicy wszystko już powiedzieli, nie będę powielał ich wypowiedzi. Ale nie załamuj się, przecież to tylko program. Rób dalej swoje, graj w teatrze, to ci wychodzi najlepiej. Śpiew zostaw w spokoju <śmiech>.
Bartłomiej: Chciałem spróbować czegoś nowego, jak widać, nie wyszło. Szkoda mi, bo bardzo mi zależało na tym programie, uważam go za jeden z najlepszych.
Czesław: I tu masz świętą rację. Ewentualnie zawsze możesz poszukać szczęścia w innym z programów.
Bartłomiej: Zobaczymy, jak to będzie. W każdym bądź razie dziękuję za tak miłe przyjęcia i myślę, że tu jeszcze wrócę.
Katarzyna: To nie jest twoja działka, ja bardzo dobrze wiem, że ty najlepiej czujesz się w piosenkach rodzimych. Tym bardziej nie rozumiem, dlaczego wybrałeś utwór zagraniczny. Zdecydowanie to zadanie cię przerosło, nie poradziłeś sobie. Przykro mi.
Czesław: Całą piosenkę przejechałeś pod dźwiękiem, to jest u nas niedopuszczalne. Śpiewałeś tak ot sobie, nie czułem w twoim głosie żadnych emocji. To kolejny powód dla którego się nie odwróciłem. Słabiutko, bardzo słabo...
Łukasz: Chyba będę słyszał to wykonanie w moich uszu przez całą noc. Ale niestety to nie będzie nic przyjemnego. Bartku, tym razem się nie popisałeś, poprzednicy wszystko już powiedzieli, nie będę powielał ich wypowiedzi. Ale nie załamuj się, przecież to tylko program. Rób dalej swoje, graj w teatrze, to ci wychodzi najlepiej. Śpiew zostaw w spokoju <śmiech>.
Bartłomiej: Chciałem spróbować czegoś nowego, jak widać, nie wyszło. Szkoda mi, bo bardzo mi zależało na tym programie, uważam go za jeden z najlepszych.
Czesław: I tu masz świętą rację. Ewentualnie zawsze możesz poszukać szczęścia w innym z programów.
Bartłomiej: Zobaczymy, jak to będzie. W każdym bądź razie dziękuję za tak miłe przyjęcia i myślę, że tu jeszcze wrócę.
<backstage>
Maciej: Widzę Bartku, że specjalnie się nie przejmujesz tym, że nikt się nie odwrócił.
Bartłomiej: Jest mi smutno, oczywiście, ale za chwilę przejdzie. Cieszę się, że mogłem wziąć udział w tym przedsięwzięcie, zapamiętam to na całe życie.
Maciej: Na bitwach się nie spotkamy, ale być może w drugiej edycji? Do zobaczenia!
Aleksandra: Karolina Gorczyca to następna uczestniczka, której marzy się sukces w The Voice of Poland - Stars. Idziesz na całość? Chcesz wygrać?
Karolina: Jasne, zrobię wszystko co w mojej mocy, ale moje marzenie stało się rzeczywistością. Za chwilę moment, w którym wszystko się wyjaśni.
Aleksandra: A praktycznie już teraz, zapraszam na scenę.
Karolina Gorczyca
'Mercy'
Czesław: Zaśpiewałaś bardzo sympatycznie, było czuć radość bijąca z twojego głosu. To jest niesamowite, ja takiej osoby jeszcze w zespole nie mam i bardzo byłbym wdzięczy, jakbyś wybrała mnie. Poza tym wyglądasz przepięknie. Ta sukienka idealnie do ciebie pasuje.
Margaret: Tak, tak Czesiek, nie podlizuj się już, okej? Ja wypowiem się bardziej profesjonalnie, nie będę mówiła o jej stroju, bo przecież tutaj najważniejszy jest głos. A on jest u ciebie imponujący, naprawdę. Śpiewasz bardzo czysto, są małe wpadki, ale to wymaga wprawy i na bitwach na pewno będziesz śpiewała zawodowo.
Łukasz: Od pierwszego dźwięku wiedziałem, że musisz być moja. Tak jak zauważyłaś, to ja się odwróciłem pierwszy, bo już na samym początku byłem pewien, że to jest głos niesamowity, wart poświęcenia uwagi. Miło by mi było ciebie przywitać w swoim teamie.
Katarzyna: Zrobiło mi się miło, bo ta piosenka jest jedna z moich ulubionych, a dawno jej już nie słuchałam. Dziękuję ci za to. Te półtorej minuty to było dla mnie uczta dla uszu, tak pięknie śpiewałaś. Nie wyobrażam sobie, abyś mogła współpracować z kimś innym, ja będę twoją najlepszą nauczycielką. Wybierz mnie.
Karolina: Miło mi, że tak się państwu spodobał mój występ, jestem zaskoczona. Teraz jest mój czas, czyli wybór trenera. Nie spodziewałam się, że będę mogła wybierać z czwórki, ale jakoś sobie poradzę.
Margaret: Zastanów się dobrze, to jest bardzo ważna decyzja.
Karolina: Tak, rzeczywiście. Dlatego po dokładnym przemyśleniu postanawiam, że moim nauczycielem będzie Łukasz Zagrobelny!
Łukasz: Karolino, jesteś moja! Bardzo się cieszę, że taką decyzję podjęłaś, jesteś genialna.
Aleksandra: Szybko przedstawiam wam następną gwiazdę. Marek Kaliszuk. Był taniec, to teraz czas na śpiew, tak?
Marek: Dokładnie. Tańczenie szło mi średnio, mam nadzieję, że śpiewanie pójdzie mi lepiej.
Aleksandra: To jest twoja chwila prawdy, proszę.
Anja Rubik
'Heaven Is A Place On Earth'
Margaret: Zastanów się dobrze, to jest bardzo ważna decyzja.
Karolina: Tak, rzeczywiście. Dlatego po dokładnym przemyśleniu postanawiam, że moim nauczycielem będzie Łukasz Zagrobelny!
Łukasz: Karolino, jesteś moja! Bardzo się cieszę, że taką decyzję podjęłaś, jesteś genialna.
<backstage>
Aleksandra: Wszyscy wywatują, bo wystąpiłaś genialnie! Jesteś już typowana przez nas jako finalistka programu.
Karolina: O nie, to za wielkie słowa <śmiech>. Ale cieszę się, że powiodło się mi tym razem i mam nadzieję, że na bitwach również szczęście mnie nie opuści.
Aleksandra: Jestem tego pewna. Pa, widzimy się niebawem!
Maciej: Jedna Karolina, druga przed nami. Tym razem Karolina Malinowska. Widzę, że aż ci drżą ręce. Czemu? Przecież tam nikt nie gryzie.
Karolina: Tobie łatwo jest powiedzieć Maćku, stresuję się okropnie, nie wiem, jak to wszystko wypadnie. Byle, żeby odwrócił się choć jeden fotel, abym mogła uczestniczyć w bitwach. To jest mój cel.
Maciej: Życzę ci, aby twój cel się spełnił. Zapraszam na scenę.
Karolina Malinowska
'Za późno'
Margaret: Śpiewałaś piosenkę ''Za późno'', myślę, że pozostali trenerzy właśnie tak myślą. Czemu się nie odwróciliście? Przecież ona była genialna, świetnie zinterpretowała piosenkę, zaśpiewała to po prostu wspaniale. Ale z drugiej strony dobrze, że guzik przycisnęłam tylko ja, bo mam pewność, że będziesz u mnie.
Katarzyna: Margaret, chyba jesteś głucha. Przecież w refrenie to fałsze się dosłownie lały. Ja tego kompletnie nie przyjmuję do wiadomości, uczestnik mojej grupy już na tym etapie powinien śpiewać czysto. Karolinie brakuje jeszcze bardzo, bardzo dużo do perfekcji.
Czesław: Właśnie, problem z tymi fałszami.... Reszta jeszcze jakoś ujdzie, no ale niektóre dźwięki to są nie do przyjęcia. Strasznie mi ciebie szkoda, bo widać, że masz ten potencjał, jednak co z tego, jak śpiewasz słabo. Może Gosia cię podszkoli, na to liczę.
Łukasz: Margaret wzięła na siebie ogromną odpowiedzialność, bo Karolina nie jest zbytnio dobrą uczestniczką i będzie musiała się trochę natrudzić, aby śpiewała w miarę poprawnie. Mnie nie kupiłaś kompletnie, dla mnie było za ostro, za głośno, do tego te nieczyste dźwięki. Nie, nie i jeszcze raz nie.
Karolina: Ja dziękuję za to, że odwrócił się chociaż jeden trener, szczerze mówiąc to było moim celem. Myślę, że teraz dam z siebie wszystko i udowodnię, że śpiewać jednak potrafię.
Margaret: Oczywiście, pokażesz wszystkim, na co cię stać. Jestem pewna, że dasz ognia na bitwach.
Karolina: Mam taką nadzieję. Będę się starała.
<backstage>
Maciej: I jednak się udało, nie trzeba było się tak stresować.
Karolina: Tak, ale ledwo co.
Maciej: Jesteś zadowolona, że to akurat Małgorzata się odwróciła? A może chciałabyś dojść do kogoś innego.
Karolina: Margaret mi odpowiada i się cieszę, że trafiłam akurat do niej.
Maciej: To ja życzę wszystkiego najlepszego na treningach, pa!
Aleksandra: Przede mną osoba, która jest w czołówce najlepszych polskich aktorów, Piotr Adamczyk! Witam cię serdecznie!
Piotr: A witam, witam.
Aleksandra: Jesteś zrelaksowany, czy tylko tak udajesz? Bo uśmiechasz się, żartujesz ...
Piotr: Jestem aktorem, to niby, że udaję? <śmiech>. Nie, czuję, że pójdzie wszystko dobrze. Za długo się przygotowywałem, aby teraz wszystko piorun trzasnął.
Aleksandra: Trenerzy już oczekują na uczestnika, zapraszam.
Piotr Adamczyk
Czesław: Nie mogłem się oprzeć, bo to jest jedna z moich najukochańszych piosenek i ktokolwiek i jakkolwiek by to zaśpiewał, ja bym musiał się odwrócić. Nie ukrywam, że twój śpiew nie jest perfekcyjny, ale myślę, że to się da zrobić. Witaj w mojej grupie!
Margaret: Ja też wahałam się, czy aby nie nacisnąć mojego magicznego grzybka, bo słyszałam piękny, dojrzały głos. Pewnie stawiasz dźwięki, są one w miarę czyste, chociaż zdarzają się małe wpadki. Myślę, że pod opieką Cześka wyrośniesz na wielką gwiazdę programu i tego ci życzę.
Katarzyna: Już się chciałam odwrócić, ale jak spojrzałam na Czesława i jego radość, to już postanowiłam, że dam mu tego uczestnika, niech się cieszy do końca. Ogólnie Piotrek to nie jesteś złym uczestnikiem, śpiewasz w miarę dobrze. Wszelkie niedociągnięcia na pewno szybko znikną, będziesz się tylko musiał starać i dużo ćwiczyć.
Łukasz: <śmiech>. Uśmiecham się, bo takiego rozradowanego Czesława Mozila to ja jeszcze nigdy nie widziałam. Czuję, że za chwilę wyskoczy z tego krzesła i nam zatańczy na scenie. Muszę powiedzieć, że przez niego nie do końca skupiłem się na twoim występie Piotrze i może dlatego nie zdecydowałem się o ciebie powalczyć.
Piotr: Czesław, jesteś wariatem <śmiech>. Ale fajnie, że z takim wariatem będę współpracował, czuję, że na próbach będzie niesamowicie. Już się nie mogę doczekać!
Czesław: Ja również. A próby już za niedługo, więc się szykuj!
Piotr: Oczywiście mój nauczycielu!
<backstage>
Aleksandra: Piotrze, czemu tylko jeden fotel? Ja liczyłam na coś więcej.
Piotr: Ja też, ale nie narzekam, bo mógł się nikt nie odwrócić. Czesław jest mega pozytywnym gościem i najbardziej zależało mi właśnie na nic. Także wszystko poszło po mojej myśli, jestem bardzo zadowolony.
Aleksandra: Jak ty jesteś zadowolony, to ja także. Witam na dobre w programie, zobaczymy się na bitwach!
Maciej: Nadchodzi młode pokolenie, panie i panowie przedstawiam państwu Mateusza Kościukiewicza! Fanki szaleją na twój widok? Czy ten etap już za tobą?
Mateusz: To już za mną, dojrzałem i inaczej na to też patrzę.
Maciej: A jaką piosenkę dzisiaj nam zaprezentujesz?
Mateusz: Będzie to piosenka LemOna, ''Napraw''.
Maciej: Oj, jak ja to lubię. Życzę powodzenia na scenie.
Mateusz Kościukiewicz
'Napraw'
Katarzyna: Znowu bardzo słaby występ, nie wiem, co się z wami dzieje. Czy przemęczenie, wyczerpanie.... Mateuszu, fajnie, że u nas zagościłeś, ale do śpiewania się niestety nie nadajesz. Było bardzo dużo krzywych dźwięków, to jest przede mnie nie do zniesienia. Sorry.
Margaret: Nie tak to sobie wyobrażałam, myślałam, że tą piosenką zawładniesz całą scenę. Niestety z przykrością muszę powiedzieć, że tak się nie stało. Jeden z najsłabszych występów, kompletnie jakbyś nie był przygotowany. Gratuluję odwagi, ale to nie jest to, czego szukamy.
Łukasz: To zadanie cię przerósł, zdecydowanie. Śpiewałeś za agresywnie, ta piosenka mimo pozorów potrzebuje spokoju i umiarkowania w głosie. U ciebie było masło maślana, nic się nie kleiło. Słuchając to miałem wrażenie strasznego bałaganu.
Czesław: No i co ja mam powiedzieć? Ja widzę, że tym sam wiesz, że to nie był występ największych lotów, stać cię na wiele, wiele więcej. Może po prostu dzisiaj zjadła cię trema, bo przecież śpiewanie przed taką publicznością to nie jest wcale łatwe zadanie. Nie rezygnuj ze śpiewania, uważam, że jak się postarasz, to może wyjść coś dobrego.
Mateusz: To chyba wszystko przez emocje, naprawdę stać tutaj to wielki stres. Szkoda, że się nie udało, ale nie będę się załamywał. Kolejny etap za mną i zarazem kolejny przeżycie. Fajnie było państwa spotkać, nie żałuję, że się zgłosiłem.
Czesław: My dziękujemy za udział w programie, pamiętaj, nie poddawaj się.
Mateusz: Nigdy.
Maciej: No tym razem się nie udało Mateuszu...
Mateusz: Niestety nie, ale tak jak powiedziałem, rozpaczał nie będę. Spróbowałem czegoś nowego, jak widać, śpiewanie nie jest mi dane.
Maciej: Według mnie zaśpiewałeś godnie, to tylko trenerom się nie podobało. Pozdrawiam!
Mateusz: To chyba wszystko przez emocje, naprawdę stać tutaj to wielki stres. Szkoda, że się nie udało, ale nie będę się załamywał. Kolejny etap za mną i zarazem kolejny przeżycie. Fajnie było państwa spotkać, nie żałuję, że się zgłosiłem.
Czesław: My dziękujemy za udział w programie, pamiętaj, nie poddawaj się.
Mateusz: Nigdy.
<backstage>
Mateusz: Niestety nie, ale tak jak powiedziałem, rozpaczał nie będę. Spróbowałem czegoś nowego, jak widać, śpiewanie nie jest mi dane.
Maciej: Według mnie zaśpiewałeś godnie, to tylko trenerom się nie podobało. Pozdrawiam!
Aleksandra: Szybko przedstawiam wam następną gwiazdę. Marek Kaliszuk. Był taniec, to teraz czas na śpiew, tak?
Marek: Dokładnie. Tańczenie szło mi średnio, mam nadzieję, że śpiewanie pójdzie mi lepiej.
Aleksandra: To jest twoja chwila prawdy, proszę.
Marek Kaliszuk
Katarzyna: To jest to, czego szukam, jesteś idealnym kandydatek na głos Polski! Mówię to szczerze, zaimponowałeś mnie bardzo i będę walczyła o ciebie, jak lwica. Masz niesamowite możliwości, śpiewasz jak zawodowy piosenkarz, a dobrze wiesz, że właśnie takie osoby są najmilej u nas widziane. Coś czuję, że nieźle namieszasz.
Czesław: On już namieszał, zdecydowanie! Zabrałeś się za świetny, ale jednocześnie trudny kawałek. Można było w wielu miejscach popełnić błędy, ale ty to wykonałeś perfekcyjnie, żadne pułapki ci nie straszne. Nie mogę uwierzyć, ze osoba, która nie miała nic wspólnego z muzykowaniem może tak śpiewać. Jesteś niesamowity.
Margaret: Wielki plus za polski utwór i to jeszcze jaki. Legendarny wręcz. Czujesz się dobrze na muzycznej scenie, to słychać, widać i czuć. Jesteś o wiele do przodu niż inni uczestnicy, możesz zaśpiewać każdą piosenkę, czy rockową, czy balladę. Artysta doskonały jest w stanie wykonać wszystko.
Łukasz: Ja czekałem właśnie na ciebie! Z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jak na razie jesteś najlepszym uczestnikiem przesłuchań w ciemno. Po prostu nie mam słów na ciebie, po prostu wybierz mnie i razem wygrajmy ten program. Tylko tyle.
Marek: Jej, to nie jest aby sen? Bo ja nie mogę uwierzyć w to, co mówicie, szok!
Czesław: Byłeś genialny, chodź co mnie!
Marek: Zanim podejmę decyzję to chciałbym wszystkim państwo podziękować za te oceny, podniosły one mnie na duchu, zawsze nisko się ceniłem. Teraz wiem, że jednak nie jestem aż taki zły, jak siebie postrzegam.
Margaret: Proszę cię, wybierz mnie, bo mi serce za chwilę pęknie!
Marek: O tym, u kogo chciałbym się szkolić, zadecydowałem już przedtem i ogłaszam, że tą osobą jest Kasia Cerekwicka. Uwielbiam twój głos, twoje piosenki. Nie widzę innego wyjścia, jak tylko pójść do ciebie.
Katarzyna: Jest mi niezmiernie miło, myślę, że mam w swojej drużynie zwycięzcę programu. Jeszcze raz wielkie gratulacje dla ciebie.
<backstage>
Aleksandra: Nareszcie wychwyciliśmy ten głos, o który nam chodzi! Marku, jak się czujesz po występie i przede wszystkim po takich opiniach?
Marek: To jest dla mnie wielkie zaskoczenie i szok, ale fajnie było takie coś przeżyć. Ciąży teraz na mnie ogromna odpowiedzialność, bo nie mogę zawieść Kasi, wiążę ze mną wielkie nadzieje.
Aleksandra: Już współczuję osobie, która będzie musiała się z tobą zmierzyć na bitwach. Do zobaczenia!
Maciej: Siedzę sobie na kanapie, a obok mnie Emilia Komarnicka. Czy pani doktor umie również śpiewać?
Emilia: To się okaże za chwilkę, ale nie ukrywam, że na próbach szło mi całkiem dobrze. Więc jestem dobrej myśli.
Maciej: Nie trzymam cię dłużej, uciekaj na scenę.
Emilia Komarnicka
Margaret: Przez moment miałam wrażenie, jakby śpiewała tu Aretha, a nie Emilka, taki masz podobny głos. podejrzewam, że to nie był przypadkowy wybór, że akurat wykonałaś utwór tej wokalistki. Dobrze czujesz się w tych klimatach, myślę, że jakbyś była u mnie, to miałabym ci dużo do zaoferowania.
Katarzyna: A właśnie mi to podobieństwo do Arethy przeszkadzało i dlatego się nie odwróciłam. Ja nie słyszałam tutaj prawdziwej Emilii Komarnickiej, tylko kopię Arethy Franklin. Poza tym, to nie mam jakiś większych zastrzeżeń, śpiewasz w miarę poprawnie.
Czesław: Ja przede wszystkim nie odwróciłem się z tego samego powodu, co Katarzyna. Dla mnie to było skopiowanie oryginału, a przecież nie oto tutaj chodzi. Nie pokazałaś siebie, tylko jakąś inną osobę. Szkoda.
Łukasz: Ja nie wiem, o czym oni mówią, dla mnie jesteś diamentem! Wiadomo, Arethy nikt nie zastąpi, ale ty jesteś blisko, aby jej dorównać. Występ był wspaniały, nie mam żadnych, ani to najmniejszych uwag. Zasługujesz na dalsze uczestnictwo, mam nadzieję, że u mojego boku.
Emilia: Tego jeszcze nie wiem, będę musiała się głęboko zastanowić. Stać tutaj przed państwem, jak jeszcze jesteście ustawieni do mnie tyłem, to jest wielki stres. I ta niepewność, czy ktoś się odwróci, czy nie. Dziękuję za to, że dwójka jednak się do mnie przekonała, miło mi. Jednak mogę wybrać tylko jedną osobę i ostatecznie wybieram Margaret!
Margaret: No pięknie, na to czekałam! Jesteś super, nie słuchaj tych, którzy mówią, że jesteś kserokopiarką. Po prostu wzorujesz się na najlepszych i ja nie widzę w tym nic złego.
<backstage>
Maciej: Emilka jest już z nami, zdajesz sobie sprawę, że już za niedługo będziesz walczyła na ringu o przetrwanie?
Emilia: Wiem i to będzie chyba jeszcze większe przeżycie, niż teraz. Choć dzisiaj o mało co na zawał nie padłam, taki był stres.
Maciej: Nie będzie tak źle, na pewno. Widzimy się na bitwach, pa!
Aleksandra: Na horyzoncie widzę Anię Guzik, kolejną uczestniczkę programu. Jaką piosenkę dla nas przygotowałaś i za chwilę nam zaprezentujesz?
Anna: Witam wszystkich. Postawiłam na lata 80'te, zaśpiewam ''Babooska'' Kate Bush.
Aleksandra: Jeżeli zaśpiewasz tak dobrze, jak dobra jest ta piosenka, to zwycięstwo masz w kieszeni. Życzę powodzenia.
Anna Guzik
Margaret: Występ zupełni inny od innych, oryginalny i mnie to niestety nie przekonało. Dla mnie to była lekka parodia, a nie tego potrzebuję w naszym show. Gdybyś bardziej się postarała, to na pewno bym się odwróciła. Ale poszłaś odrobinkę na łatwiznę, mi się nie podobało.
Łukasz: Masz dobry głos, ale jest on przykryty fałszami i to główny powód, dlaczego nie zdecydowałem się na ciebie. Jesteś pozytywną osobą, tryskasz energią, ale dobrze wiesz, że to na scenie nie wystarczy. Trzeba również mieć pewne umiejętności, aby się nie ośmieszyć w programach na żywo. Ci tych umiejętności jeszcze brakuje.
Katarzyna: No to teraz ja wypowiem co mi się podobało w występie Anki, bo poprzednicy tylko negatywne rzeczy potrafili wymienić. Bardzo fajne frazowanie, nie masz zadyszki, wszystko idzie lekko, łatwo i przyjemnie. To mi się bardzo podoba, jesteś przygotowana na kolejny etap.
Czesław: Bardzo przyjemnie mi się ciebie słuchało, masz lekkość w śpiewaniu, tego nie da się wyuczyć, to trzeba po prostu mieć. Repertuar dobrany w punkt, wykazał twoje wszystkie pozytywne cechy, a te negatywne przykrył. Mam już w głowie kilka piosenek, które mogłabyś zaśpiewać w późniejszych etapach, zapraszam cię do mojej grupy.
Anna: Zdaję sobie sprawę, że piosenka jest nietypowa, ale to był celowy zabieg. Ja w takim repertuarze się czuję bardzo dobrze, ogólnie uwielbiam piosenki Kate Bush.
Czesław: Obiecuję, że u mnie będziesz śpiewała piosenki jakie tylko chcesz.
Anna: Rozumiem, że teraz przyszedł czas na zadecydowanie, do kogo mam pójść. Sprawa jest prosta, bo odwrócił się ten fotel, o którym marzyłam. I to jest najważniejsze. Czesławie, kocham cię, ale muszę iść do Kasi. Nie mam innego wyjścia.
Katarzyna: Ile gwiazd do mnie lgnie, za chwilę zabraknie miejsca! Aniu, myślę, że się na mnie nie zawiedziesz, postaram się zrobić z ciebie wielką gwiazdę.
Anna: Trzymam za słowo <śmiech>.
<backstage>
Aleksandra: Ania uśmiechnięta od ucha do ucha, czyli się spodobało.
Anna: Tak, najważniejsze, że odwróciła się Kasia, wtedy już było wszystko mniej ważne. Spełniło się moje marzenie i jestem z tego powodu mega szczęśliwa.
Aleksandra: Teraz czas na bitwy, to już niedługo. Cześć!
Maciej: Tak to szybko zleciało, przed nami ostatni, trzynasty uczestnik odcinka. Piękna modelka Anja Rubik! Jak znalazłaś czas na wystąpienie w programie?
Anja: No nie było łatwo, ale jakoś dałam radę.
Maciej: Kibicuje ci ktoś za kulisami?
Anja: Oczywiście, zwołałam całą rodzinę, aby mnie dopingowali.
Maciej: Życzę ci, aby odwrócił się każdy trener, zapraszam na wybieg... yy, przepraszam na scenę <śmiech>.
Anja Rubik
'Heaven Is A Place On Earth'
Łukasz: Ależ piękna kobieta stoi przed nami. Witaj Anju, wyglądasz olśniewająco, ale śpiewasz jeszcze lepiej. Zabrałaś się za ambitny utwór, który jest naprawdę trudny. Tobie to wyszło, wszystko było na swoim miejscu. Bardzo chciałbym, abyś zawitała w mojej drużynie.
Katarzyna: Ogólnie piosenki Belindy nie są łatwe do wykonania, wiem to na własnym przykładzie. Nie spodziewałam się, że debiutująca osoba może tak dobrze to zaśpiewać, jestem zaskoczona i jednocześnie bardzo zadowolona, bo tacy uczestnicy podnoszą poziom programu, który i tak jest już bardzo wysoki.
Margaret: Ja jeżeli miałabym się do czegoś przyczepić, to przyczepiłabym się do zwrotek, tak powinnaś śpiewać trochę głośniej, bo podkład często cię zagłuszał. Reszta bez zastrzeżeń, bardzo mi się podobało. Liczę, że dojdziesz do mnie.
Czesław: Nie widzę żadnych przeciwwskazań, abyś była w najlepszej szesnastce uczestników, którzy będą śpiewali w odcinkach na żywo. Masz potencjał, jesteś oswojona za sceną, nie będzie z tobą żadnych problemów. No i oczywiście śpiewasz tak, że aż mam ciarki. Zapraszam do mojej grupy.
Anja: Długo czekałam na ten moment, ale było warto. Dziękuję za wszystkie oceny, nie spodziewałam się, że zaśpiewam tak dobrze.
Katarzyna: A jednak było wspaniale. Teraz twoja kolej, musisz kogoś z nas wybrać.
Anja: To jest bardzo ciężka decyzja, tym bardziej, że odwrócili się wszyscy. Ja jednak już podjęłam decyzję. Uważam, że najwięcej do zaoferowania ma Łukasz Zagrobelny i idę do niego.
Łukasz: Jesteś kochana, już cię uwielbiam. Witam w mojej drużynie, mam nadzieję, że będzie ci tu dobrze.
Anja: Na pewno.
<backstage>
Maciej: Ostatnia uczestniczka, ale za to jaka! Gratuluję występu, wszyscy są zachwyceni!
Anja: Wow, jestem bardzo szczęśliwa, że wszystko się udało, miałam obawy.
Maciej: I po co? Wszystko poszło wyśmienicie, teraz tylko czekać na występ w kolejnym etapie, czyli na bitwach.
Aleksandra: Zakończyliśmy już trzecie przesłuchania w ciemno. Przed nami jeszcze tylko jeden odcinek, ostatnia szansa na zaprezentowanie się przed trenerami.
Maciej: A pro po trenerów, to zobaczmy, jak aktualnie wyglądają ich grupy.
Aleksandra: Grupa Czesława Mozila.
Maciej: Zespół Margaret.
Aleksandra: Team Łukasza Zagrobelnego.
Maciej: I zespół Kasi Cerekwickiej.
Aleksandra: Na dzisiaj to wszystko.
Maciej: Zapraszamy na kolejny odcinek, poznamy ostatnich uczestników, którzy powalczą o tytuł Głosu Polski.
Aleksandra: Będzie się działo, za tydzień poznacie też jakie duety utworzyli trenerzy do kolejnego starcia, czyli bitew.
Maciej: Nie może was zabraknąć, dobranoc!



.png)



.png)





.png)

.png)





.png)

.png)






To był cudowny odcinek. Tyle wspaniałych głosów, osób i emocji. Znowu mała spinka między Margaret i Kasią, byłem na nią przygotowany od początku odcinka. Muzyka super, najlepsze kawałki to "Napraw" i "Kryzysowa Narzeczona" :) Świetnie mi się czytało opinii jury, przekonany jestem do wszystkich, uważam że idealnie nadają się do tego programu. Moi najwięksi faworyci dostali dzisiaj sporo razy tak, czyli jurorzy chętnie się odwracali. Najwięcej szczęścia miała dziś Kasia, bo to właśnie do jej grupy trafiły 4 wspaniałe głosy. Do Czesława doszła jedna faworytka, do Margaret również jedna, ale za to bardzo mocna. Szkoda tylko, że Karolina popsuła tą grupę. No i Łukasza grupa poszerzyła się o dwóch faworytów. Za tydzień ostatnie przesłuchania, a później Bitwy z której nie wyobrażam sobie kto może odpaść, zaczynam się bać. Czekam na kolejny odcinek :) [Battle-Stars]
OdpowiedzUsuńBoże, fajni uczestnicy przeszli dalej, będzie na pewno szkoda każdego z nich, bo są świetni. Odcinek na świetnym poziomie, wspaniałe piosenki, myślałem co prawda, że jurorzy Kasia i Margaret się znów pokłócą, ale może i dobrze? W końcu święta idą. Chociaż ograniczyły się do jednej sprzeczki, więc OK.;) Trochę się nie obyło bez krytyki, ale mam nadzieję, że gwiazdy nadrobią trochę podczas bitew. Żadnego z panów mi nie szkoda, jakby przeszli to bym nie wiem co zrobił. Czekam na ostatni odcinek przesłuchań! [Let's Dance 8]
OdpowiedzUsuńSzkoda, że nie głosowałem. Zupełnie inaczej by się to ułożyło. Kasia ma jeszcze tylko jedną gwiazdkę do dobrania. Daje to taką adrenalinę. Podobają mi się te sprzeczki z Gosią, chociaż obu nie lubię. Świetne kawałki ;)
OdpowiedzUsuńOdcinek rewelacja, z resztą tego można było się spodziewać :) Dużo świetnych uczestników i znów przeszli wszyscy Ci, których chciałam widzieć w kolejnym etapie :) Cała trójka panów która odpadła jest mi nieznana, choć o Bartku coś słyszałam już. Najlepsze osoby w tym odcinku zgarnął Łukasz Zagrobelny, w tym Karolinę która jest chyba moją największą faworytką, zaśpiewała cudownie jeszcze tak fenomenalny kawałek jak "Mercy" <3. Jednak widzę mały błąd, w tablicy Kasi jest Karolina. Kasia też zgarnęła fajne osoby, w końcu ma jakichś panów w drużynie :D Za to do Margaret panowie się ostatnio nie garną. Świetne dialogi między jurorami, uwielbiam czytać te wymiany zdań i przekonywanie do siebie. Do Cześka natomiast trafiła Gosia, będzie na pewno zabawnie :) Czekam niecierpliwie na kolejny odcinek przesłuchań, pozdrawiam! [Dancing 4You 10/ Fashion Queen 3]
OdpowiedzUsuńWspaniały odcinek, a najlepsze jest to, ze prawie wszyscy moi faworyci przeszli - tylko jednemu się nie udało. Fajnie dobierasz uczestników, a to dopiero 1 edycja. Widzę, że grupa Kaśki prawie zapełniona. Najmocniejszą drużynę moim zdaniem ma Czesław - dosyć, że ma dobre głosy, to jeszcze wiele lubianych przeze mnie osób ;D O utworach już pisałem na fb. Czekam na kolejne przesłuchania :D
OdpowiedzUsuńSorki, że tak późno komentuje, ale zapomniałem skomentować. Odcinek bardzo fajny i zaskakujący. Utworki także bardzo fajne. Najlepsze to 'Cykady na Cykladach', 'Ona jest ze snu', 'Mercy', 'Za późno', 'Napraw' i 'Kryzysowa narzeczona'. Ta ostatnia szczególnie fajna :) W tym odcinku miałem pięciu faworytów i czterech z nich przeszło dalej. Jeden odpadł, bo w sondzie go nie poznałem. Jak bym wpisał w googlach w galerii to bym go poznal i bym na niego głosował. A tak odpadł. No nic, człowiek uczy się na błędach. Co do grup to ciekawie się one układają. W ekipie Czesława mam 2 faworytów, u Margaret także mam 2 faworytów, u Łukasza też mam 2 ulubieńców, a u Kasi aż 5 :) Czekam na kolejny odcinek.
OdpowiedzUsuń