niedziela, 8 grudnia 2013

Przesłuchania w ciemno 1

Aleksandra: The Voice of Poland - Stars to jedyny program, w którym liczy się tylko i wyłącznie głos.
Maciej: W najbliższych odcinkach czwórka trenerów składająca się z największych topowych gwiazd stanie na przeciw poważnemu i trudnemu zadaniu.
Aleksandra: Będą musieli skompletować swoją grupę, kierując się jedynie słuchem.
Maciej: Mają miliony sprzedanych płyt, ich piosenki zna każdy. Podjęli się wyzwaniu. Będą oceniać gwiazdy, które dotąd nie miały nic wspólnego z muzyką.

AleksandraCzesław Mozil. Muzyk, którego pokochała cała Polska. Znajduje się w czołówce polskich kompozytorów i wokalistów. Jego albumy pokryły się podwójną platyną oraz złotem. Zrobiło się o nim głośno po wygranej na Festivalu Top Trendy w 2008 roku.
MaciejMargaret. Nasza świeżynka, jeszcze rok temu nikomu nie znana. Ale dzięki piosence ''Thank You Very Much'' i jego teledyskowi stanęła na szczycie polskich list przebojów, zresztą nie tylko polskich. Zagościła na stałe w niemieckich i austriackich rozgłośniach radiowych.
Aleksandra: Łukasz Zagrobelny. Kto by pomyślał, że jego kariera rozpoczęła się już w 1999 roku? Od tego czasu ciągle jest uważanym za jednego z najlepszych wokalistów. Trudno nie znać takich utworów jak ''Ja tu zostaję'', czy ''Życie na czekanie''.
MaciejKatarzyna Cerekwicka. Piękna piosenkarka, autorka tekstów, kompozytorka, która doskonale wie, czego chce. Sama przyznaje, że śpiewanie to jej największa pasja, nie wyobraża sobie bez niego życia. Nikt by o niej nie usłyszał, gdyby nie wygrana opolskich debiutów w 1997 roku.

Czesław Mozil
Margaret
Łukasz Zagrobelny
Katarzyna Cerekwicka

Aleksandra: Oto trenerzy The Voice of Poland - Stars w całej okazałości!
Maciej: Cztery gwiazdy konkurują ze sobą, szukając najlepszego gwiazdorskiego głosu Polski.
Aleksandra: Jedna nie będzie to łatwe zadanie.
Maciej: Trenerzy nie widzą, kto stoi na scenie. Muszą kierować się jedynie głosem. Kiedy trener uważa, że głos, który słyszy, nadaje się do jego zespołu, naciska guzik i odwraca się przodem do uczestnika.
Aleksandra: Jedna trzeba dokładnie przemyśleć swoją decyzję, bo w drużynie może znaleźć się jedynie dziesięć osób.
Maciej: Gdy podczas występu odwróci się więcej trenerów, to do uczestnika będzie należała decyzja, u kogo chce się szkolić.
Aleksandra: A jeżeli w czasie występu nie odwróci się nikt, kandydat zostaje usunięty z programu.
Maciej: Po przesłuchaniach w ciemno czas na bitwy. 
Aleksandra: Każdy trener podzieli swoją dziesięcioosobową drużynę na pięć duetów. Będzie to trudny etap, ponieważ trenerzy wyeliminują ze swojej drużyny aż połowę składu.
Maciej: Po bitwach przyjdzie czas na jednoodcinkowy nokaut. Po nim dowiemy się, jakie cztery osoby z każdej drużyny będą śpiewały w odcinkach na żywo.

Czesław: Szukam jedynego, wyjątkowego głosu. Będę się kierował swoim doświadczeniem oraz intuicją. Mam nadzieję, że stworzę grupę śmierci.
Margaret: Mam najmniejsze doświadczenie ze wszystkich trenerów, ale to nie oznacza, że nie znam się na rzeczy. Dopiero w tym programie pokażę, na co naprawdę mnie stać. Bójcie się moi koledzy i koleżanki!
Łukasz: Trudno będzie wyłonić tą najlepszą dziesiątkę, ale na pewno dam sobie radę. Do mojej drużyny trafią tylko takie gwiazdy, które śpiewają perfekcyjnie. Innego wyjścia nie ma, chcę, aby mój zespół był najlepszy.
Katarzyna: Głos, którego szukam musi mieć energię, charyzmę, muszę odczuć, że dana osoba kocha śpiewać. To jest najlepszy program, w jakim kiedykolwiek brałam udział, bo nareszcie nie wygra popularność, a prawdziwy głos. To jest to!

Czołówka

<backstage>

Aleksandra: Jakub Wesołowski to pierwsza gwiazda, która stanie na scenie The Voice'a. Co skłoniło cię do wzięcia udziału w tym programie?
Jakub: Ja bardzo lubię wyzwania. A to show jest właśnie moim kolejnym wyzwaniem. Nie ukrywam, że ręce mi się trzęsą, boję się tego, co za chwilę się wydarzy.
Aleksandra: Wszystko będzie dobrze, trzymam kciuki! 


Jakub Wesołowski
'Feel'


Czesław: Wow, Kuba! To była prawdziwa uczta dla uszu, nie spodziewałem się, ze zaraz na początku przesłuchać wystąpi tak uzdolniona gwiazda! Piosenka była idealnie przypasowana do ciebie, już od pierwszego taktu wiedziałem, że musisz być mój. Wybierz mi, obiecuje, że będzie ci ze mną dobrze <śmiech na widowni>.
Margaret: Czesiek, nie rozkręcaj się tak, bo ja też chcę zawalczyć o Kubę. Może i ty przycisnąłeś guzik jako pierwszy, ale naprawdę ja byłabym najlepszym jego trenerem. Jakubie, masz niesamowity głos, taki ciepły, romantyczny. Ja osobiście widziałabym cię w wzruszającej balladzie. W mojej grupie masz to jak w banku.
Łukasz: Podobało mi się cholernie. Odwróciłem się dopiero pod koniec występu, ale to tylko dlatego, aby nie przeszkadzać ci w trakcie występu. Bo przekonałem się do ciebie od samego początku, od pierwszego dźwięku. Ja chcę cię mieć w drużynie, bo jesteś genialny! Tyle!
Katarzyna: No rzeczywiście, kto by się spodziewał, że zaraz na samym początku ktoś zaśpiewa nam tak fantastycznie. Ja jestem oczarowana, nie wiem, co mam powiedzieć. Masz niesamowitą pewność siebie, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Śpiewasz odważnie, jesteś pewny tego co robisz. To mi się podoba. Wybierz mnie.

Jakub: To dla mnie wielkie wyróżnienie, że odwrócili się wszyscy trenerzy, kompletnie się tego nie spodziewałem. Rozumiem, że teraz mam wybrać u kogo chcę się szkolić? Oj, to jest bardzo trudny wybór, ale mimo wszystko chcę do Margaret
Margaret: Super! Wielkie dzięki, że mnie wybrałeś, obiecuję ci, że nie zawiedziesz się na mnie. Jesteś genialny!.

<backstage>

Aleksandra: Kuba jest już na backstage! Gratuluję ci tak dobrego występu, pierwsze koty za płoty.
Jakub: To były niesamowite emocje, do teraz nie mogę uwierzyć, że zostałem tak doceniony. Piękne uczucie.
Aleksandra: To co, widzimy się na bitwach? 
Jakub: Pewnie, dam z siebie wszystko!

Maciej: Przedstawiam wam kolejnego uczestnika, Mateusza Janickiego. Witam. Czy śpiewanie to zupełnie obca dla ciebie rzecz?
Mateusz: Tak, śpiewam tylko pod prysznicem <śmiech>. Poza tym o śpiewaniu nie wiem nic. Mam nadzieję, że się nie skompromituję.
Maciej: Na pewno nie. Zmykaj na scenę, trzymam za ciebie mocno kciuki.


Mateusz Janicki


Margaret: Mateuszu, miło mi się poznać. Mnie niestety nie przekupiłeś tym wykonaniem, może dlatego, że bardzo zżyłam się z oryginałem i wszystkie inny kopie tego kawałka tak sobie mi się podobają. U ciebie było dużo nieczystości, co tylko udowodniło, że to jeszcze nie na ciebie czas.
Czesław: Odwróciłem się, ale szczerze powiem, że sam nie wiem, dlaczego. Było poprawie, fajny klimat, jednak nic szczególnego się nie zdarzyło. To był po prostu zwykły przeciętny występ. No ale już nacisnąłem guzik, więc nie ma odwrotu. Po cichu jednak liczę, że wybierzesz Łukasza.
Katarzyna: Ja nie odwróciłam się z podobnego powodu, co Małgosia. No niestety, ale te fałsze skutecznie odradzały mi naciśnięcie guzika. Przepraszam, że to mówię, jednak jestem trenerem, chcę mieć najlepszą grupę, która jest już gotowa na kolejne etapy. Ty musisz jeszcze trochę poczekać.
Łukasz: A ja się kompletnie nie zgodzę z Katarzyną.  Mateusz był bardzo wiarygodny w tym wykonaniu i może fakt, było kilka fałszów, lecz mi to w ogóle nie przeszkadzało. Liczy się też wyraz artystyczny, klimat. A ten był wspaniały. Idź do mnie.

Mateusz: No dobrze. Wiem, że mój występ nie był doskonały, jedyne jakie mam usprawiedliwienie na to, to to, że było to moje pierwsze takie wyjście. 
Łukasz: Właśnie. Nie powinieneś się przejmować paniami, ja jestem wyrozumiały. 
Mateusz: Z opinii Czesława wnioskuję, że nie był do końca ze mnie zadowolony, więc zostaje mi właśnie Łukasz. I do ciebie idę.
Łukasz: Najlepszy wybór! U mnie będziesz czuł się najlepiej. Dzięki za ten wybór.

<backstage>

Maciej: Witamy na dobre w programie! Mateuszu, było wspaniale!
Mateusz: No powiedzmy. Ja sam nie jestem z siebie zadowolony, nie dziwię się, że niektórym trenerom się nie podobało. 
Maciej: A tam, według mnie sobie poradziłeś. Widzimy się na bitwach!

Aleksandra: Podchodzi do mnie Maciek Zakościelny. To on kolejny pokaże na co go stać. Maćku, czy masz upatrzonego jedynego trenera, do którego chciałbyś pójść? 
Maciej: Nie. O tym, do kogo pójdę zadecyduję po występie, pod wpływem chwili. Chyba, że nikt się nie odwróci, to nie będę musiał się o to martwić.
Aleksandra: Wypluj to słowo! Zapraszam na scenę The Voice'a.


Maciej Zakościelny


Czesław: No to ja się wytłumaczę, dlaczego się nie odwróciłem. Jestem bardzo ostrożny w tej kwestii, naciskam guzik tylko wtedy, kiedy jestem pewien, ze ten głos jest mi potrzebny. Ja uważam, że to jeszcze nie do końca to, czego szukam w tym programie. Trochę za szybko. Ale reszta się odwróciła, więc jest super.
Katarzyna: A ja, w przeciwieństwie do Cześka, jestem przekonana, że jesteś potrzebny w moim zespole. Taką barwę głosu jak ty ma bardzo mało osób, dosłownie garstka. Na pewno będziesz się wyróżniał spośród innych uczestników, to dobrze wróży na przyszłość. Chodź co mnie.
Margaret: Zaimponowałeś mnie. Jak na razie to był najlepszy występ dzisiejszego odcinka, jestem przekonana, że u mnie zdobędziesz naprawdę wysokie miejsce. Ja nie widzę innego wyjścia, po prostu musisz być w odcinkach na żywo! Wybierz mnie, a obiecuję ci, że zajdziesz bardzo daleko. Jesteś moim faworytem.
Łukasz: O nie, ja tak łatwo się nie poddam, bo też chcę mieć Maćka u siebie. Nie będę mówił o sprawach czysto technicznych, bo wiadomo, że tutaj było perfekcyjnie. Ja zwróciłem uwagę na to, że na scenie czujesz się bardzo swobodnie, w ogóle nie było czuć u ciebie stresu. To jest najważniejsze, opanowałaś tremę. Zapraszam cię do mojego zespołu.

Maciej: Dałem z siebie wszystko i efekty widać. Dziękuję za to, że odwróciły się aż trzy osoby, ja się modliłem, żeby była to chociaż jedna. Miło mi jest słuchać takich wspaniałych opinii, nie do wiary, że kierowane są one do mnie.
Margaret: Macku, wybierz mnie, pliss.
Maciej: Małgosiu, jesteś piękną i utalentowaną osobą, ale ja wybiorę kogoś innego. Osobę, którą bardzo dobrze znam i wiem, że u niej będzie mi najlepiej. Idę do Łukasza Zagrobelnego!
Łukasz: Aaa! Wiedziałem, że mnie nie zawiedziesz! Super, bardzo cieszę się z tego wyboru. Powoli kompletuję drużynę marzeń. Bójcie się inni!

<backstage>

Aleksandra: Maćku, a nie mówiłam, że wszystko się uda? 
Maciej: Dziękuję za trzymane kciuki, jeszcze jestem w lekkim szoku, ze wszystko poszło tak dobrze. 
Aleksandra: Łukasz Zagrobleny ma już w swojej drużynie dójkę uczestników. Może trzecim będzie kolejna gwiazda?

Maciej: Kto wie? Z tego co wiem, to Rafał Królikowski jest fanem Łukasza. Prawda?
Rafał:: Tak, nie ukrywam, że najbardziej zależałoby mi, aby przycisk nacisnął Łukasz. Jednak jak ktoś inny się odwróci, to nie będzie tragedii. Ważne, abym przeszedł.
Maciej: Tego jestem wręcz pewien. Zapraszam na scenę.


Rafał Królikowski


Katarzyna: No niestety, ale nikt się nie odwrócił. Rafale, ja myślę, że to, że teraz ci się nie udało, to nie oznacza, że kompletnie rzucisz śpiewanie. Momentami śpiewałeś naprawdę bardzo dobrze, jednak to tylko momentami. Często wypadałeś z muzyki, fałszowałeś... Szkoda mi ciebie.
Łukasz: Żałuję, że się nie odwróciłem. Po dłuższym namyślę wnioskuję, że trochę bym cię podszkolił i byłoby bardzo dobrze. Cholera, jakbyśmy mogli wszystko zacząć od początku, od nowa byś zaśpiewał, a ja bym się odwrócił. Ale to niestety nie jest możliwe. Jestem na siebie bardzo zły. Przepraszam.
Czesław: A mówili mi przed programem, że rola trenera w The Voice jest bardzo trudna... Rafale, nie zasługujesz na odpadkę, bo śpiewałeś całkiem dobrze. Był klimat, energia, nad fałszami by się popracowało. Nie wiem, co mam powiedzieć, bo jestem w lekkim szoku, że nikt się nie odwrócił i nie usłyszymy cię ponownie. To nie jest sprawiedliwe.
Margaret: To mogłeś się odwrócić, nie byłoby żadnych problemów. Ja powiem wprost, że mi się nie do końca podobało. Za bardzo chciałeś skopiować Maleńczuka i wyszło, jak wyszło. Za dużo aktorska, za mało śpiewu. Tak bym ten występ określiła.

Rafał: No cóż, dziękuję wszystkim za cenne rady, na pewno wezmę je sobie do serca. Szkoda się żegnać już po przesłuchaniach w ciemno, ale cieszę się, że w ogóle odważyłem się wystąpić w tym show.
Katarzyna: Rafale, pamiętaj, to, że teraz ci się nie udało, nie oznacza, że będzie tak zawsze. Ja chcę cię usłyszeć w ewentualnej drugiej serii. Musisz się tutaj ponownie pojawić.
Rafał: Obiecuję, że popracuję nad sobą i jeszcze o mnie usłyszycie.

<backstage>

Maciej: Ja nie mogę uwierzyć, że ci się nie udało. To naprawdę jest największy błąd jaki popełnili trenerzy. Zresztą niektórzy sami się do tego przyznali.
Rafał: No tak. Nie zawsze trzeba wygrywać, można raz ponieść porażkę. Mnie ona zmotywowała do dalszej pracy. I obiecuję, że zgłoszę się ponownie w drugiej edycji.
Maciej: Czekamy na ciebie!

Aleksandra; Mateusz Banasiuk to nasza kolejna gwiazda, która spróbuje swoich sił. Cześć! Jak emocje?
Mateusz: Nawet nie wiesz, jak się stresuję. Po prostu cały drżę. Jednak jestem przekonany, że wszystko pójdzie po mojej myśli. Nie może być inaczej.
Aleksandra: Zmykaj na scenę.


Mateusz Banasiuk


Czesław: Ja mam słabość do tej piosenki, więc nawet jakbyś okropnie fałszował, i tak bym się odwrócił. Mateuszu, masz niesamowitą charyzmę, jesteś młody i zarazem bardzo utalentowany. Nie wiem, czemu Łukasz się nie zdecydował, chyba zaspał. Przecież to było genialne!
Łukasz: A żebyś wiedział Czesiek. Po prostu tak się zasłuchałem, ze kompletnie zapomniałem, że muszę nacisnąć grzyba. I trochę żałuję, że ze mnie taki zapominalski. Ale reszta się odwróciła, więc powinieneś być z siebie mega dumny. Było genialnie.
Katarzyna: Na taki występ ja czekałam! Chłopie, ty jesteś w pełni przygotowany do występowania na największych scenach! Nie wierzę, że to mówię, ale taka prawda! Na pewno musiałeś śpiewać przed programem, to jest niewiarygodne, że człowiek, który nie miał nic wspólnego z muzyką śpiewa tak wspaniale. 
Margaret: Niech oni sobie mówią co chcą, ale do mnie pasujesz najbardziej. Między innymi z powodu wieku <śmiech>. Ja cię najbardziej zrozumiem, wszystko ci powiem. Nie wyobrażam sobie, abyś nie był w moim teamie. Proszę, wybierz mnie.

Mateusz: Wow, co tu się dzieje! Jestem w mega szoku, nie przypuszczałem, że tak się państwu spodobam. A co do Kasi, to naprawdę ja jeszcze nigdy nie śpiewałem.
Katarzyna: Jak tak, to jesteś genialny. Plis, chodź do mnie. Ja chcę mieć w swoim zespole zwycięzcę!
Mateusz: Wszyscy jesteście niesamowitymi muzykami i to jest bardzo trudny wybór. Jednak ja już zadecydowałem. Idę do Czesława!
Czesław: No i prawidłowo! Cieszę się bardzo, gratuluję dobrego wyboru! Chodź tu do mnie, przez najbliższe miesiące będziesz mój! Yes!

<backstage>

Aleksandra: Aaa, Mati nam oszalał. Chyba się nie spodziewałeś takiej reakcji trenerów.
Mateusz: No pewnie, że nie! Jestem bardzo szczęśliwy, że to wszystko się udało. Uf, muszę trochę ochłonąć.
Aleksandra: Miło ciebie będzie widzieć podczas bitew. Do zobaczenia!

Maciej: Teraz czas na panie. Pierwszą uczestniczką będzie Daria Widawska. Dario, masz jakiś patent na opanowanie stresu?
Daria: Mam swoje sposoby, ale nie będę ich zdradzać. Powiem tylko, że bardzo się przydają i są skuteczne.
Maciej: Daria bardzo tajemnicza, mam nadzieję, że na scenie dasz czasu. Zapraszam!


Daria Widawska


Katarzyna: Tylko ja? Nie, to chyba jakaś pomyłka! Przecież Daria była w tym wykonaniu przecudna! Kompletnie nie rozumiem, dlaczego reszta się nie odwróciła. Ale to dla mnie bardzo dobrze, bo na pewno będziesz u mnie. Ja nie mam nic do zarzucenia, jesteś dla mnie kompletna. 
Łukasz: No ja się nie odwróciłem z prostego powodu. Było bardzo dużo nieczystości. Nie wiem, czy Kasia naprawdę ich nie słyszała, czy talko tak udaje. Uwielbiam cię jako aktorkę, artystkę, ale za śpiewanie na razie się nie bierz, bo ci to nie wychodzi.
Margaret: Łukaszu, nie tak agresywnie. To był pierwszy raz i jestem dosyć wyrozumiała. Było czuć, że bardzo się stresujesz, przez to łamał ci się głos. I to mi najbardziej przeszkadzało. Fałsze fałszami, popracowałoby się nad tym. Jednak zabrakło mi elementu zaskoczenia, wszystko było śpiewane na jednym tchu. 
Czesław: Dario, tak jak cię lubię, tak mi się nie podobało. To nie było dobre wykonanie i dziwię się, że Kaśka się odwróciła. No ale ona ma swoje zdanie. Mnie nie przekupiłaś, było bardzo dużo błędów technicznych, których nie mogłem zdzierżyć. Tak czy siak, zapraszam cię na ciacho, mam nadzieję, że nie obrazisz się przez moją opinię.

Daria: Oczywiście, że nie i tak będziemy przyjaciółmi. Szkoda, że się nie odwróciłeś, bo najbardziej na tobie mi zależało, ale pani Kasia to też wspaniały wybór. Cieszę się, że będziemy razem współpracowały.
Katarzyna: No podejdź tu do mnie, przytulmy się. Fajnie będzie, obiecuję. I pokażemy wszystkim niedowiarkom, że warto było się odwrócić.
Daria: Oczywiście. Dam czadu na bitwach!

<backstage>

Maciej: Dario, witamy w The Voice of Poland - Stars! 
Daria: Kurde, ja chcę jeszcze raz stanąć na tej scenie! Było wyśmienicie. Super, że będę w zespole Katarzyny. 
Maciej: Szykuj się na bitwy, pokaż wszystkim na co cię stać.
Daria: Obiecuję, udowodnię, że warto było mnie wybrać.

Aleksandra: Nasza następna uczestniczka dotąd unikała różnego rodzaju talent-show. Dlatego czemu Beata Sadowska zdecydowała się na The Voice?
Beata: Postanowiłam zrobić coś zupełnie nowego. Urodziłam dziecko, więc na pewno trochę wprawiłam się w śpiewanie, gdy mały słuchał kołysanek w moim wykonaniu.
Aleksandra: To twój czas. Uciekaj na scenę.


Beata Sadowska



Margaret: Buu, tylko to słyszę na widowni. Beatko, niestety, ale nie mogłam się odwrócić. Było bardzo dużo fałszów, co kompletnie nie jest na miejscu. W tym programie nawet na pierwszym etapie powinno się być artystą doskonałym. Właśnie to odróżnia nasze show od innego. 
Łukasz: Margaret ma rację. Dzisiaj ten występ ci kompletnie nie wyszedł, oprócz tych nieszczęsnych fałszów, to miałem wrażenie, że strasznie pędzisz. Refren cię kompletnie zjadł, bardziej było słychać muzykę, niż twój śpiew. To za dużo błędów.
Katarzyna: Zdecydowanie było więcej negatywnych aspektów w tym wykonaniu, niż pozytywnych. A to kompletnie wyklucza cię do przejścia do kolejnych etapów. Masz tą energię, ale co z tego, jak wszystko to przykryte jest ogromną masą nieczystych dźwięków? Beato, nie pokazałaś dzisiaj wszystkich swoich możliwości, zdecydowanie.
Czesław: Przykro mi jest kogoś krytykować, lecz niestety nie mam innego wyjścia. Beatko, jesteś mega sympatyczną osobą, tylko proszę cię, już nigdy więcej nie śpiewaj. Tego się po prostu nie dało się słuchać. Przykro mi jest z tego powodu, bo twój głos poznałem od razu i miałem nadzieję, że będziesz miała okazję być w mojej drużynie. I się przeliczyłem.

Beata: Dostałam mocnego kopniaka z pupę, ale na pewno wezmę pod uwagę to, co mi powiedzieliście. Dziękuję za szczere oceny oraz wielkie wsparcie ze strony publiczności. Nie zapomnę tego nigdy. 
Katarzyna: Mam nadzieję, ze do zobaczenia! 

<backstage>

Aleksandra: Co wstąpiło w naszych trenerów? Dla mnie byłaś bardzo dobra. Szkoda, że nie jestem na ich miejscu, bo odwróciłabym się od razu.
Beata: Dziękuję za pocieszenie, nie trzeba było <śmiech>. Nie ukrywam, że jest mi odrobinkę przykro, ale żeby tylko takie przykrości dotykały mnie w życiu.
Aleksandra: To niestety koniec twojej przygody z programem, ale na pewno na długo ciebie zapamiętam. Pa!

Maciej: Coś naszym gwiazdom nie za bardzo idzie. Może Marta Powałowska przerwie tę złą passę? Witam. Liczysz, że odwrócą się wszystkie fotele?
Marta: Kompletnie o tym nie myślę, uważam, że to nie ma znaczenia. Ja przyszłam sprawdzić swoje możliwości. I mam nadzieję, że będę z siebie zadowolona. To biorę za swój cel.
Maciej: Widzę, że jesteś pełną optymistką. Zapraszam na scenę.



Marta Powałowska


Margaret: No to ja muszę zacząć, nie ma innego wyjścia. Marto, nie wiem, czy specjalnie nie wygrałaś tego utworu, aby mi się podlizać, czy coś w tym stylu. Jeżeli miałaś taki zamiar, to to nie przeszło, zdecydowanie. Oceniam cię na takim samym poziomie jak innych uczestników i muszę powiedzieć, że na ich tle wypadłaś dosyć blado. Stąd moje nieodwrócenie się.
Czesław: A ja chyba z pięć razy miałem ręce na moim grzybku, ale jakoś nie mogłem się ostatecznie zdecydować. Bardzo ostrożnie podchodzę do tego zadanie i nie jestem do końca pewien, czy byś się nadawała do mojej grupy, czy utwory, które ja bym miał mojej grupie do zaoferowania by tobie odpowiadały. 
Katarzyna: Czesław nie tłumacz się teraz, proszę cię. Kobitka wykonała kawał dobrej roboty, do tego ma mega odwagę, bo jak ja bym była na miejscu uczestników to nigdy nie zdecydowałabym się zaśpiewać piosenkę któregoś z trenerów. Ja lubię takie odważne dziewczyny, jak ty, więc wybierz mnie.
Łukasz: Kochana, w mojej drużynie jak na razie są sami chłopacy, więc wiesz, trzeba by było trochę to zróżnicować. Ja cię widzę w moim teamie bo, tak jak wspomniała Katarzyna, jesteś odważna a do tego śpiewasz bardzo dobrze. Nie zgadzam się z Margaret co do tego, że wypadła słabo na tle innych. Według mnie poszło jej bardzo dobrze.

Marta: Przed występem wyznaczyłam sobie jedyny cel. Nie był to cel w postaci odwróconych foteli czy ilości superlatyw wypowiedzianych w moją stronę. Po prostu chciałam być sama z siebie zadowolona. I to się udało. Jestem z siebie dumna, a dwa odwrócone fotele udowodniły, że jednak nie było tak źle. Kompletnie nie wiem do kogo mam iść, jestem w kropce.
Łukasz: Jak nie wiesz do kogo, to do mnie!
Marta: <śmiech>. Musisz przygotować chłopaków z twojej drużyny na moje wejście. Idę do ciebie!
Łukasz: Super! Nareszcie mam jakąś panią! Gratuluję występu i dobrego wyboru. Widzimy się na próbach!

Katarzyna: Łukaszu, nie za dużo masz tych gwiazd? Ja upolowałam dopiero jedna, a ty trzy. Zazdroszczę ci, chyba kogoś sobie podkradnę <śmiech>.
Łukasz: Kompletuję drużynę, której nikt nie rozbije. Jestem sam z siebie dumny.

<backstage>

Maciej: Takiego czadu to się nie spodziewałem! Zaśpiewać piosenkę jednej z trenerek?
Marta: Na pewno nie chciałam się podlizać, jak zasugerowała Małgosia. Po prostu lubię ten utwór. A że śpiewa ją jedna z trenerek? Przypadek.
Maciej: Życzę powodzenia na dalszych etapach. 

Aleksandra: Kto tutaj do mnie zmierza? Panie i panowie przedstawiam państwu Olgę Borys. Długo się nie widziałyśmy, prawda? Jeden program już wygrałaś, więc chyba wypadałoby drugi także zwyciężyć.
Olga: Olu, jakbyś ty wystąpiła w The Voice, to na pewno nagroda należałaby do ciebie. Ja mam mniej szczęścia i talentu.
Aleksandra: Aj tam, przestań gadać takie głupoty. Zmykaj na scenę, trzymam za ciebie bardzo mocno kciuki. 


Olga Borys
'Prawy do lewego'


Czesław: Tylko ja? Olgo, nie przejmuj się, oni nie mają poczucia humoru, dlatego się nie odwrócili. Dla mnie nie ważny jest tylko i wyłącznie śpiew, ale również charakter uczestnika, jego postępowanie na scenie. Czy stoi jak kołek, czy się porusza, ma kontakt z publicznością. U ciebie oprócz dobrego śpiewu to właśnie było. Cieszę się, że będziesz u mnie.
Margaret: Ja nie wiem, ale dzisiaj mnie panie kompletnie do siebie nie przekonywują. Strasznie fałszujecie, co w tym programie jest niedopuszczalne. U ciebie było momentami nawet fajnie, szczególnie jak śpiewałaś zwrotki, ale refren kompletnie ci nie wyszedł. To nie na to show, jeszcze za mało.
Łukasz: Humor humorem, ale my szukamy najlepszego głosu w Polsce. U ciebie troszeczkę jeszcze brakuje, abym mógł cię tak nazwać. Masz dużo braków, ten głos jeszcze nie jest dobrze ustawiony, technicznie było chwilami, że tak powiem, masakrycznie.
Katarzyna: Ja jestem bardzo wrażliwa na wszystkie błędy, które popełniacie, dlatego nie nacisnęłam guzika. Po prostu tego było wszystko za dużo. W refrenie jeszcze sobie jakoś radziłaś, ale zwrotni kompletnie położone. Jednak Czesław się odwrócił, więc przechodzisz do kolejnego etapu. Jestem ciekawa, jak tam sobie poradzisz.

Olga: Ja sama jestem bardzo ciekawa. Szczerze to nie wierzyłam, że odwróci się chociaż jedna osoba, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że nie śpiewam najlepiej. Tym większe zaskoczenie, że Czesław mnie chciał. Nie ukrywam, że to właśnie do niego najbardziej chciałam pójść. I się udało.
Czesław: Jestem zadowolony ze swojego wyboru, obiecuję, że trochę cię podszkolę i na bitwach wszystkim opadną szczęki.
Olga: Trzymam za słowo!

<backstage>

Aleksandra: Jest nasza mistrzyni! Nie wiem, dlaczego odwrócił się tylko Czesław. Przecież byłaś genialna!
Olga: Nie przesadzajmy, tak jak powiedziałam, jeszcze mi dużo brakuje, na pewno nie jestem najlepsza. Ale cieszę się z tego, że chociaż Czesiek się przekonał, ze warto się odwrócić.
Aleksandra: Do zobaczenia na bitwach!

Maciej: Nadchodzi kolejna gwiazda. Z roku na rok zdobywa coraz to większą popularność, po co jej jeszcze nasz program? Marta Wierzbicka.
Marta: Ja tutaj nie przyszłam dla popularności. Kocham śpiewać, jest mi to bardzo bliskie. Jeszcze nikt o tym nie wie, dlatego pokazałam się w tym programie.
Maciej: A więc zapraszam!


Marta Wierzbicka


Margaret: No nareszcie! Na takie występy czekam w tym programie! Marto, to było wyśmienite wykonanie, powiedziałabym nawet, że lepsze od oryginału. To frazowanie, te góry. O mój Boże! Jeszcze do teraz jestem w ciężkim szoku! Chyba mam pierwszą finalistkę programu, nie widzę innego wyjścia.
Katarzyna: Jak na pierwszy raz to było to niesamowite. Ile w tobie powera, energii. Całą elektrownię byś zasiliła. Występ był dokładnie przemyślany, perfekcyjny rzekłabym. Ja nie mam wątpliwości, że do mnie powinnaś przyjść, nie widzę innego wyjścia.
Czesław: Haha! Kasiu, Marta będzie u mnie. Musi być. Ten głos idealnie nadaje się do mojego zespołu, bo jest taki inny od innych. A ja właśnie tego szukam. Masz bardzo oryginalną barwę głosu, nie można cię pomylić z nikim innych. Błagam cię, wybierz mnie.
Łukasz: Cześku, to klękanie nic nie pomoże, mówię ci. Ja nie będę o ciebie walczył, bo ty sama wiesz, do kogo chcesz pójść. Oczywiście, jeżeli byłbym to ja, oszalałbym ze szczęścia. Tak jak powiedziała Margaret, uważam, że jesteś poważną faworytką na finał. Bije od ciebie pozytywna energia, wierzę, że sobie dasz radę w tym programie, obojętnie u jakiego trenera.

Marta: Czy ja śnię? Proszę, niech mnie ktoś uszczypnie! Co jak co, ale takiego zwrotu akcji to się nie spodziewałam. Kocham śpiewać, ale żeby odwrócili się wszyscy? Bardzo dziękuję.
Łukasz: Czas na wybranie osoby u której chcesz się szkolić. 
Marta: Powiem krótko i na temat. Przyszłam tu przede wszystkim dla jednej osoby. Dla Margaret
Margaret: Nawet nie wiesz, jak się cieszę, że jesteś u mnie. Gratuluję występu i witam w mojej drużynie!

<backstage>

Maciej: Witamy! Marto, jak tam emocje? Już opadają?
Marta: To jest po prostu jakaś masakra, nigdy nie spodziewałam się takiej reakcji trenerów. Dziękuję za wszystko i obiecuję, że na kolejnych etapach dam z siebie wszystko.
Maciej: No to życzę powodzenia! Widzimy się na bitwach.

Aleksandra: Andżelika Piechowiak jest naszą następną gwiazdą, która chce spróbować swoich sił na scenie The Voice'a. Witam!
Andżelika: Witam wszystkich serdecznie. Nie spodziewałam się, że będzie tutaj taki stres. A jeszcze nie wyszłam na scenę! Ale jestem dobrej myśli, trzeba był optymistą.
Aleksandra: I tego się trzymajmy. Uciekaj na scenę.


Andżelika Piechowiak


Łukasz: Już się tłumaczę, dlaczego się nie odwróciłem. A mianowicie występ nie był dopracowany, w bardzo wielu przypadkach zapomniałaś tekstu, co było bardzo rażącym błędem. Do tego wypadałaś w rytmu muzyki, ty robiłaś co innego i muzyka. Nie współpracowaliście razem.
Margaret: No to nie było za dobre. Albo mam dzisiaj zły dzień, albo naprawdę śpiewacie tak słabo. Kompletnie mnie to tego wykonania nie przekonałaś, to była lekka męczarnia ciebie słuchać. Trudno mi jest mówić takie rzeczy, ale jestem trenerem i mam takie prawo. Dziwię się, że Kasia się odwróciła.
Czesław: Praktycznie wszystko powiedzieli moi poprzednicy, to nie był występ na twoim poziomie. Jestem pewien, że potrafisz lepiej śpiewać, a teraz po prostu zeżarła cię trema. A szkoda, bo jesteś bardzo fajną osobą i miło byłoby z tobą ewentualnie pracować.
Katarzyna: Andżeliko, jak ja ich słucham, to nie mogę uwierzyć w to, co oni gadają. Jesteś już moja, bo oprócz mnie nikt się nie odwrócił i  bardzo się cieszę z tego powodu, bo jeszcze wybrałabyś kogoś innego. Uważam, że masz ogromny potencjał i bardzo fajną barwę. Trochę poćwiczymy i na pewno wszystko wyjdzie genialnie. Witaj w mojej drużynie!

Andżelika: Dziękuję za wszystkie opinie, za te dobre jak  i za te złe. Rzeczywiście, ogromnie zjadł mnie stres, to dlatego nie wyszło tak, jak miało być. Cieszę się, że odwróciła się Katarzyna, obiecuję ci, że od teraz porządnie wezmę się za treningi.
Katarzyna: Masz talent i szkoda, że nie zauważyli tego inni trenerzy. Ale na bitwach damy czadu, nie?
Andżelika: Oczywiście! Dam z siebie 300% normy!

<backstage>

Aleksandra: Andżeliko, dlaczego płaczesz? Przecież jesteś w programie!
Andżelika: Przepraszam, to wszystko z emocji i jednocześnie ze złości, bo tak źle nie zaśpiewałam nawet na pierwszej próbie. 
Aleksandra: Ale przestań, według mnie byłaś bezkonkurencyjna! Przygotowuj się do bitew! 

Maciej: Ta osoba jeszcze nigdy nie wystąpiła w żadnym z internetowych programów. To jej pierwszy raz. Joanna Brodzik!
Joanna: Sama jestem zaskoczona swoją decyzją, dotąd wszystkie propozycje zdecydowanie odrzucałam. Ale teraz coś we mnie drgnęło i postanowiłam spróbować swoich sił.
Maciej: Życzę szczęścia.

.
Joanna Brodzik


Łukasz: Ale kusiło, żeby nacisnąć grzyba, oj kusiło... Naprawdę, to, że się nie odwróciłem, nie oznacza, że było źle, bo wypadłaś genialnie. Świetne zaśpiewane zwrotki, masz ogromny pazur w głosie, mi się to bardzo podoba! Jednak w ostateczności zadecydowałem, że dasz szanse innym trenerom, niech kto inny cię weźmie.
Katarzyna: Oczywiście, że Joasia idzie do mnie, to nie podlega żadnej dyskusji. Znamy się od wielu lat i byłabyś naprawdę byłabyś nie fair, gdybyś wybrała kogoś innego <śmiech>. Nie no, żarty żartami, ale na serio chciałabym mieć ciebie w drużynie, bo takiego głosu już chyba w tym programie nie będzie. Decyzja należy do ciebie.
Margaret: Co to był za czad! Joasiu, po tobie się tego nie spodziewałam. Masz wrażenie ciepłej, spokojnej osoby, a tutaj nagle taka bomba. Bardzo mi się to podobało, jestem zachwycona. Liczę na to, że wybierzesz mnie, a obiecuję, że zajdziesz daleko.
Czesław: A ja mam nadzieję, że Joasia pójdzie do jakiegoś mężczyzny, a zważywszy na to, ze Łukasz się nie odwrócił, zostałem tylko ja. Myślę, że u mnie byłoby ci najlepiej, na pewno dam ci wybór, jakie piosenki będziesz chciała śpiewać, u mnie nic na siłę. Plis, tylko wybierz mnie.

Joanna: Masakra jakaś, nie wierzę. Miło jest słuchać tak piękne oceny, dziękuję. Wszyscy jesteście niesamowitymi muzykami i to jest bardzo trudny wybór do komo mam iść. Ale już podjęłam decyzję. Największe zaufanie mam do Katarzyny Cerekwickiej, z racji tego, że przyjaźnimy się od wieków i idę do ciebie.
Katarzyna: Jesteś kochana, na pewno nie pożałujesz tej decyzji..

<backstage>

Maciej: Gratuluję tak dobrego wyjścia! Dla mnie jesteś zwyciężczynią tego odcinka, bezapelacyjnie.
Joanna: Nie wiem, co mam powiedzieć. Chyba tylko po raz kolejny podziękuję. 
Maciej: Szykuj się do bitew, do zobaczenia!

Aleksandra; A oto ostatnia uczestniczka pierwszych przesłuchań w ciemno. Mam zaszczyt przedstawić państwu Weronikę Rosati! Jaką piosenkę dzisiaj zaśpiewasz?
Weronika: Będzie to utwór z repertuaru Bonnie Tyler, ''I Need A Hero''. Dobrze się czuję w takich klimatach, stąd taka decyzja.
Aleksandra: Wszyscy trzymamy za ciebie kciuki, zapraszam na scenę!


Weronika Rosati


Katarzyna: Były chwila wahania się, czy się nie odwrócić, ale po niezbyt udanej drugiej zwrotce postanowiłam, że dam sobie spokój. We wspomnianej zwrotce było dosyć dużo błędów technicznych, kompletnie nie wiem dlaczego, bo na początku radziłaś sobie bardzo dobrze.
Margaret: Ja to zwalam wszystko na stres, który co jak co, ale jest i to bardzo duży. Przynajmniej tak przypuszczam. Nacisnęłam guzik, bo wiem, że stać cię na dużo, dzisiaj pokazałaś tylko 50% swoich możliwości. Jeżeli dojdziesz do mojej grupy to na pewno wyrośniesz na najjaśniejszą gwiazdę tego programu. 
Czesław: Zachwyciłaś mnie tym występem. Był on zupełnie inny niż oryginał, co idzie na bardzo duży plus. Masz pomysły na swoje wykony, tylko dać odpowiednią piosenkę i jedziemy. Nie chcę nic mówić, ale do mnie pasujesz idealnie.
Łukasz: Eh, znowu żałuję, że się nie odwróciłem, bo jak tak teraz myślę, to rzeczywiście byłabyś znakomitą uczestniczką, jakbyś tylko trafiła do mnie. No ale czasu się nie cofnie, kto inny będzie cieszył się twoją obecnością w grupie. Ja praktycznie nie mam żadnych zastrzeżeń, oprócz tej drugiej zwrotki, o której powiedziała Kasia. Reszta była zawodowa. I dlaczego ja głupi się nie odwróciłem. Nie wiem, przepraszam.

Weronika: A więc teraz kolej na mnie. No cóż Łukaszu, najbardziej liczyłam na ciebie, wielka szkoda, że się na mnie nie zdecydowałeś. Ale miałem w głowie awaryjną osobę i tą osobą jest Czesiek
Czesław: Weroniko, to był najodpowiedniejszy wybór, mówię ci. Dziękuję za zaufanie i widzimy się na przygotowaniach do bitew! Pa.

<backstage>

Aleksandra: Witamy panią Weronikę! Wiedziałam, że ci się uda, nie trzeba było się stresować. Co tam się wydarzyło pod koniec występu? Trenerzy go krytykowali.
Weronika: Może to zabrzmi dziwnie, ale tak się ucieszyłam, że wtedy odwróciły się dwa fotele, że przez chwilkę kompletnie zapomniałam o śpiewaniu. No i się posypało. Ale to nic. Najważniejsze, że jestem w programie.
Aleksandra: Współpraca z Czesławem na pewno będzie świetna, życzę, abyś zaszła jak najdalej w programie.
Weronika: Nie zapeszając, nie podziękuję <śmiech>. 

Maciej: Weronika była ostatnią uczestniczką pierwszych przesłuchań w ciemno. Zerknijmy, jak ukształtowały się grupy poszczególnych trenerów.
Aleksandra:  Grupa Czesława Mozila 

Maciej: Zespół Margaret.

Aleksandra: Team Łukasza Zagrobelnego

Maciej: I grupa Kasi Cerekwickiej.

Aleksandra: Kto wie, może spośród tych uczestników jest Głos Polski?
Maciej: O tym przekonamy się trochę później. 
Aleksandra: Ale na pewno będzie warto czekać.
Maciej: Na dzisiaj to jest wszystko, zapraszamy za tydzień na kolejny odcinek The Voice of Poland - Stars!
Aleksandra: Nie możecie tego przegapić!
Maciej: Dobranoc!


7 komentarzy:

  1. Ooo jaaa...! Cudowne rozpoczęcie programu, już go kocham. Uświadomiłem sobie, że jury jest idealne, prowadzący programu również są świetni. Muzyka tego odcinka bardzo mi się podobała, ogólnie nie spodziewałem się, że będzie aż tak fajnie to wszystko ułożone. Opinie jak najbardziej profesjonalne. Nie mogę odetchnąć z emocji, bo było ich wiele. Najbardziej ciekawy moment to ten kiedy gwiazdu musiały wybrać do kogo chcą trafić, nie dość, że mam wielu faworytów to dodatkowo bardzo chciałem by trafiali albo do Margaret albo do Czesława, których lubię najbardziej i stało się tak, że u Czesława mam już dwóch mocnych faworytów, u Margaret także, u Łukasza także jest dwóch faworytów, a u Kasi niestety nie mam nikogo jeszcze komu mógłbym kibicować. Ogólnie zauważyłem, że Joanna jako jedyna ją wybrała, bo Andzelika i Daria nie miały wyjścia, więc początkowo ma słabą grupę, ale wszystko pewnie się jeszcze zmieni. Uważam, że trafiłeś w 10 z tym programem, czekam na kolejny odcinek. [xFactor-Stars]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałbym jeszcze dodać, że z tych osób, które odpadły szkoda mi tylko trochę Rafała, mimo że na niego nie głosowałem, bo Beaty wcale. :)

      Usuń
  2. Jestem w szoku. Wiedziałam, że ten program mi się spodoba, ale nie że aż tak.. No po prostu arcydzieło, szykuje się genialny program <3 Już przy pierwszym występie były wielkie emocje. Cieszę się, bo wszyscy moi faworyci na których głosowałam przeszli dalej, jeszcze Marta pierwsza, no cudownie. Nie szkoda mi Rafała ani Beaty, choć już Beaty troszkę bardziej. Jurorzy są genialni, uwielbiam te ich kłótnie o uczestników :) Najlepszą grupę jak na razie ma Margaret i Łukasz, samych świetnych uczestników mają :) Niestety, u Kasi póki co najgorzej bo tylko jedna faworytka, a uczestnicy nie garnęli się do niej. Jestem bardzo ciekawa kolejnych odcinków, nie mogę się doczekać soboty <3 [Dancing 4You 10]

    OdpowiedzUsuń
  3. Człowieku, no jesteś genialny! Już po pierwszym odcinku ten program bardzo dużo u mnie punktuje, jestem mega pozytywnie zaskoczony, słowa uznania ode mnie! Co przyniosą kolejne odcinki? Ciekawe! ;) Super utwory w odcinku i pierwsze występy uczestników. Co prawda może wszyscy nie zachwycili, ale jednak na naszych głosach cała procedura przejścia do kolejnych etapów się opiera. Warto więc głosować! W każdej grupie mam co najmniej po jednym faworycie, zaś u Kaśki wszystkie są moimi faworytkami, z tego jedna ogromna. Beaty i Rafała trochę mi szkoda, ale miałem lepszych faworytów i o ich los bałbym się bardziej. Czekam na kolejny odcinek, wspaniały program! Człowieku, masz po prostu wielki talent, a ja ze swoim Let's Dance mogę się jedynie schować (zresztą jak przy kilku innych programach) :D [Let's Dance 8]

    OdpowiedzUsuń
  4. Czekałem, czekałem no i się nie myliłem. Program po prostu genialny. Dla mnie jest to cudo. Piosenki są świetne. Nie dość, że grafika cudna to i świetna formuła. Moi faworyci przeszli dalej, chociaż w tym odcinku mam 1 takiego mocnego. Osób odpadających mi jakoś nie szkoda, byli mi obojętni. Fajnie, że na koniec jest obrazek jurora kogo ma w drużynie :) Czekam już na kolejny odcinek i będę głosował.

    OdpowiedzUsuń
  5. Woooooooooooooooooow! Opłacało się czekać, bo show zaczęło się wspaniale. Wspaniała kolorysytyka, czcionka i grafika. Masz już wprawę :) Dobrze, że powstał ten program, bardzo dobra formuła :D Prowadzący i jury też niczemu sobie, a zwłaszcza Czesław <3. Uczestnicy są świetni, jednak nie wszyscy są moimi faworytami. Przeszło 5 faworytów, więc jest ok. Czekam na kolejny odcinek :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow! Jestem pod ogromnym wrażeniem tego, że ci się chce to robić. ;) Ciekawe jak rozstrzygniesz kolejne etapy.

    OdpowiedzUsuń